Ludzie, już myślałam, że nic gorszego niż pandemia nas nie spotka. Chciałam już te moje bazgroły odpuścić, ale nie mogę, bo mnie taka złość wzięła, jak w telewizorze podali, że nasi euro…
Ludzie, no i nie sprawdziły się te przepowiednie pogody. Sąsiad, co to stale śledzi tych, co przepowiadają czego możemy się spodziewać, czy deszczu, czy śniegu mocno się pomylił. No, nie on, tylko,
Ludzie, no to mamy, co mamy. Dziadek zawsze tak trzeźwo myśli i teraz gada nam, że miał rację. A rozchodziło się o ten klimat, o którym od kilku lat w tej Unii
Ludzie, trochę się rozleniwiłam w grudniu, więc tych moich bazgrołów nie czytaliście. Po świętach odetchnęłam, bo przyjemnie było z rodzinką posiedzieć. Całkiem nie mogłam jednak się rozeznać w tym, co gadają w
Ludzie, już nie pukam się w głowę, jak pisałam ostatnio, ale z nerwów się trzęsę. Nawet zaczęłam krople na nerwy brać. Tylko się uspokajam, jak na cmentarz idę, bo se myślę wtedy,
Ludzie, ja od wielu dni pukam się w głowę, aby kapnąć się o co to się rozchodzi w tej naszej Polsce. Tak długo się pukałam, że mnie głowa rozbolała.
Ludzie, myślałam, że choć trochę spokoju będzie. Ale gdzie tam, sąsiad obraził się na żonę i sam pojechał na ryby, a zawsze ją zabierał.
Ludzie, no i prawie po wakacjach. Dzieciaki do szkoły pójdą, a na jak długo, to nie wiadomo. Delta podobno się zbliża, ale czy te szczepionki pomogą? Niektórzy gadają, że trzeba będzie się szczepić po
Ludzie, no trochę się ochłodziło, więc z mniej gorącą głową piszę te bazgroły. Odpisywałam na te kom… komentarze, co tam mi pisał czytelnik, ale chyba my się nie rozumieli. To tak, jak
Ludzie, no i znów wiaruchna jest niezadowolona, bo upały takie, że się nie chce wychodzić. My tam nad jezioro jeździmy i forsę oszczędzamy. Koleżanka wybrała się do ciepłych krajów i wróciła wkurzona,