Babcia z dziadkiem na walerianie

/
8 mins read

Ludzie, już myślałam, że nic gorszego niż pandemia nas nie spotka. Chciałam już te moje bazgroły odpuścić, ale nie mogę, bo mnie taka złość wzięła, jak w telewizorze podali, że nasi euro… ci europosłowie z opozycji (no nie moi) … głosowali, by Unia ukarała Polskę i nie dała forsy.

To się w głowie nie mieści. Do Polski uciekło (jak głosowali) 1,5 miliona Ukraińców, a oni byli za ukaraniem swojego kraju. Dziadek gada, że to pewnie ci, co po cichu Putina popierają. Babcia na to inaczej patrzy, bo czytała różne przepowiednie, a tam było o trzeciej wojnie światowej. Często powtarza, że ludzie się rozpuścili, dzieciaki w szkołach z religii odpisywali. Każdy chce być szczęśliwy, więc żonę czy męża opuszcza i szczęścia w kolejnych związkach szuka. Nie myślą o dzieciakach. A dzieciaki chcą też dać gejom i lesbijkom, co na tych okropnych paradach tęczowo się ubierają i z księży się śmieją. Kościoły też dewastują. Babcia od dawna gadała, że to się źle skończy, bo pamięta, co jej mama, znaczy moja prababcia mówiła. Nie mogła też babcia słuchać, jak ludzie na siebie wilkiem patrzą, w rodzinach latami ze sobą nie gadają.

Babci koleżanka ma znajomą, której kiedyś powiedziała, co widziała w telewizorze na ,,jedynce”, i w info. Ta jej przerwała i mówiła, że ona reżimowej telewizji nie ogląda. A przecie każdy rząd przez te lata w telewizji przekazywał i przekazuje co robi. No, ale ona wolała telewizję, co na rząd gadała i tak się nakręcała. Ale ja se oglądam telewizję, co przypomina, jak się ludzie zachowywali. Nie dlatego, żeby komuś dowalić, ale, żeby wiara trochę mózgiem ruszyła. Taki były minister od zagranicy, co śmiał się z listu prezesa PiS-u, który ten napisał do europosłów, a nawet do ambasadorów we wrześniu 2010 roku i przestrzegał przed zapędami Putina. A to było wtedy, kiedy niektórzy wmawiali, że samolot rozbił się pod Smoleńskiem o brzozę. Ja już wtedy się z tego śmiałam. Takie głupoty to se mogli opowiadać w telewizji, którą rządzili, ci z opozycji, co my ją dobrze z sejmu poznali. No więc po tym liście ten minister od zagranicy mówił, że jak ten list czytał, to się zastanawiał, jakie proszki prezes zażywał. No i co, co teraz se ten minister od zagranicy myśli. Prezes miała rację, bo główkował tak jak jego brat prezydent. A niektórzy, jak mówi wuja, mają zakute łby i oni nic nie rozumieją albo nie chcą rozumieć.

Ale kto myśli, że się zmienią ci, którzy co w Niemczech tamtym władzom się kłaniali, to się myli. Mieli nasi sąsiedzi z Zachodu wysłać broń na Ukrainę, ale jak dziadek czytał, to wysłali szmelc, co w magazynach jeszcze w NRD leżał.

Ludzie, boję się o dziadka, bo za bardzo się wkurza i razem z babcią za dużo kropli na serce bierze.

No, bo ludzie my pomagamy Ukraińcom (już dotarło do Polski 1,8 miliona uchodźców), ale forsa z Unii, która nam się należy jeszcze do Polski nie dotarła. A jeszcze taka jedna gada, że w Polsce prześladowani są …. sędziowie. Wojna na Ukrainie, a ona o sędziach gada. Pewnie jej się coś w głowie poprzewracało.

Ludzie teraz myślą, o tym, czy im na gaz starczy, na paliwo, bo w górę idzie, a ta użala się nad sędziami. Człowieka żal ściska, jak widzi te kobiety z dziećmi, co uciekły przed wojną.

Dziadek wspomina, jak wiele rodzin musiało w Wolsztynie się czuć, gdy Niemcy wyrzucali ich z domu. W gazecie myśmy o tym pisali. Przed II wojną wielu wolsztyniaków i nie tylko rozkręciło interes i myśleli, że już tylko będzie dobrze. A tu Niemcy weszli, wygnali z domów i pół godziny dali na spakowanie. Niektórzy starsi jeszcze pamiętają, bo jako dzieci z rodzicami byli wyrzuceni.

Wszyscy starają się teraz pomagać tym, co musieli ze swojego kraju uciec. Pomagają zwykli ludzie, zbierają pieniądze, rzeczy, a ci, którzy przez ostatnie lata na rząd nie mogli patrzeć, gadają, że rząd nic nie robi. No, bo nie oglądają ,,reżimowej” telewizji. Babcia przez chwilę miała nadzieję, że ta walka poli… polityczna się uspokoi, ale nie, bo jak posłuchała dziadka znajomego, to prawie się załamała.

Ludzie, wszędzie się liczy forsa i interesy. Niektórzy w Unii z Putinem je robią. Jeden z naszych europosłów powiedział w europarlamencie, że ponad 600 milionów euro dziennie do Putina leci, więc my se możemy zaśpiewać, taką piosenkę z filmu mane, mane. Dla niektórych one się tylko liczą.

Wasza Klekociara

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

Niedzielne spotkanie dla Ukraińców

Następny

Filia Biblioteki we Wroniawach jest już otwarta dla czytelników

Ostatnie z

W archiwum ,,Głosu Wolsztyńskiego” przechowujemy ulotkę z 2000 roku, informującą o traktowaniu kościołów w Unii Europejskiej.

0 0.00