Marsz Niepodległości w Warszawie był największym wydarzeniem w dniu Święta Niepodległości. Uczestniczyła w nim grupa mężczyzn skupiona przy kaplicy w Ostoi, w Chobienicach (gmina Siedlec). Panowie zorganizowali pielgrzymkę – autokarem udali się
W 1995 roku znany kompozytor Stefan Stuligrosz, skierował list do Wielkopolan. Publikowaliśmy go w ,,Głosie Wolsztyńskim” w 1995 roku nr 6. Jakże i dziś wydaje się aktualny. Oto jego treść. List Profesora
Donald Trump został wybrany 47. prezydentem USA. W Polsce, a także w naszym mieście nie wszyscy przyjęli tę wiadomość entuzjastycznie. Postanowiłam więc przypomnieć wizytę prezydenta Trumpa w Warszawie i jego przemówienie, którego
Parę dni temu otrzymałam zdjęcie od p. Tadeusza Horbowego mieszkającego od wielu, wielu lat na Florydzie. O jego ucieczce z Polski do USA w okresie-PRL-u pisaliśmy na łamach ,,Głosu Wolsztyńskiego”. Pan Tadeusz
Skończył się miesiąc październik, naznaczony piękną jesienną aurą. Miesiąc ten jest poświęcony różańcowi świętemu. Maryja podczas swych objawień bardzo prosiła o jego odmawianie, dlatego mieszkańcy Wolsztyna i okolic gromadzili się co tydzień
To szczególne dni – Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny. Odwiedzamy cmentarze, zatrzymujemy się przy grobach naszych bliskich, przyjaciół, znajomych. Niektórzy z nich jeszcze tak niedawno byli z nami. Przypominamy sobie ostatnie rozmowy,
31 października w parafii Świętego Józefa w Wolsztynie, do kościoła przybyli mali święci. Uczestniczyli we mszy świętej. Ksiądz proboszcz ks. Bartkowiak przedstawiał ich: świętych aniołów, świętą Hiacyntę, św. Franciszka, św. Jana Pawła
Ludzie, jak się okazało niektórzy wierzą w bajki. Dziadek gada, że tak było przed wyborami 15 października. Taka jedna reklamowała, żeby na nią głosować, bo za czarodziejską różdżką znikną kolejki do lekarza.
Wczoraj w niedzielę zakończył się tydzień misyjny, podczas którego wspominaliśmy pracę misjonarzy na wszystkich kontynentach. We wrześniu br. spotkali się absolwenci Zespołu Szkół Rolniczych i Technicznych w Powodowie. W tej szkole Mariusz
Kiedy w październiku 1979 (!!….) przybyłam do Austrii, do Wiednia, z zamiarem osiedlenia się tu, wpadł mi w ręce mały felieton w codziennej gazecie ( Kurier) pt. „Dlaczego świętujemy, obchodzimy Święto Narodowe