Bez osłonek

/
3 mins read

Wojna na Ukrainie trwa już dziewięć dni. Ukraińcy dzielnie bronią swojej ziemi. Wojska rosyjskie niszczą szpitale, szkoły, przedszkola, bloki mieszkalne. Giną nie tylko żołnierze, ale ludność cywilna, w tym dzieci.

Podziw budzi postawa prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, który cały czas trwa na posterunku, dodając otuchy żołnierzom i wszystkim mieszkańcom swojej ojczyzny. Oni także włączają się do walki z wykonanymi często przez siebie koktajlami Mołotowa. Prezydent Ukrainy na amerykańską propozycję wywiezienia go z kraju odpowiedział: ,,Potrzebuję amunicji a nie podwózki”. Pamiętam wybory prezydenckie na Ukrainie i reakcje na wybór Ukraińców. Prezydentem został satyryk, aktor, scenarzysta (nie podkreślano, że jest z wykształcenia prawnikiem).

Wtedy pomyślałam o Ronaldzie Reaganie, aktorze, który okazał się znakomitym przywódcą USA. Udzielał pomocy ruchom antykomunistycznym, w tym Solidarności.

Brak wiedzy i wyobraźni wielu polityków prowadzi do nieprzewidzianych, nieraz tragicznych skutków.

To prezydent prof. Lech Kaczyński wykazał się przenikliwością i dalekowzrocznością. W 2008 roku, po inwazji Rosji na Gruzję, udał się tam. W Tbilisi, stolicy tego kraju, na wiecu na którym zgromadziło się około 200 tysięcy osób, w obecności prezydentów Litwy, Łotwy Estonii i Ukrainy Lech Kaczyński przestrzegał: ,,Dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może mój kraj – Polska”.

Jak się okazało, to były prorocze słowa. Słowa prezydenta wówczas nie zrozumiano, a wręcz były wyszydzane przez niektórych polityków stanowiących dziś opozycję.

W 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej na Westerplatte, prezydent Lech Kaczyński wygłosił przemówienie, niezbyt wygodne dla obecnego tam Putina (warto przeczytać je w internecie). Zaraz po tragedii smoleńskiej wiele osób pomyślało o zamachu (do dziś Rosja nie zwróciła Polsce wraku samolotu). Jeszcze tak niedawno zachowanie opozycji wobec żołnierzy broniących granicy polsko-białoruskiej budziło zdziwienie. Wypowiedzi celebrytów i nie tylko, były skandaliczne.

Brakiem wyobraźni wykazali się decydenci Unii Europejskiej. W 2014 roku zignorowali inwazję Rosji na Donbas, Krym. Sankcje nałożone wtedy na Rosję nie zrobiły wrażenia na Putinie i ten rozzuchwalił się. Była kanclerz Niemiec popierała Putina (i nie tylko ona), godząc się na budowę i uruchomienie gazociągu Nord Stream 1 i budowę Nord Stream 2. Sprzeciwiali się temu prawicowi polscy politycy, ale ich nie słuchano.

Dzień przed atakiem Rosji na Ukrainę do Polski z wizytą przyjechała delegacja Parlamentu Europejskiego w sprawie toczącej się procedury z art. 7 Traktatu Unii Europejskiej, (dotyczyły praworządności w Polsce).

Unia bezprawnie blokuje środki finansowe należące się Polsce. Konsekwentnie to stanowisko popierają polscy opozycyjni europarlamentarzyści.

Dzięki aktywności prezydenta A. Dudy i premiera M. Morawieckiego Unia Europejska zrozumiała, jak należy traktować Putina. Premier Morawiecki pojechał do kanclerza Niemiec, by ,,poruszyć sumienie” – skutecznie. Wkrótce stanowisko Niemiec zmieniło się diametralnie i władze podjęły decyzję o nałożeniu dotkliwych sankcji, a także o pomocy w uzbrojeniu (wcześniej postanowili wysłać hełmy na Ukrainę).

Ukraina, jak słusznie, podkreślił prezydent tego kraju, połączyła solidarnie kraje europejskie. Jednakże w jednym ze swoich przemówień prezydent Zełenski, stwierdził, że Ukraina jest osamotniona w walce, a nawet wyraził się też, że ,,nie można być neutralnym”. Mimo udzielanej pomocy z zagranicy Ukraińcy bronią się sami.

Często mój ojciec powtarzał, wspominając II wojnę światową, że Polska we wrześniu 1939 roku była osamotniona, a sprzymierzeńcy nie pomogli.

Wojna na Ukrainie sprawiła, że ludzie zaczęli się jednoczyć. Jako Polacy zdajemy egzamin z solidarności. Ponad pół miliona uchodźców przyjęliśmy do naszego kraju, a setki wolontariuszy, tysiące ludzi dobrej woli pomaga im. Ludzie modlą się o pokój. O tę modlitwę proszą Ukraińcy.

Jakże wymowne brzmią dziś słowa św. Jana Pawła II: ,,Jest w świecie również cierpienie po to, żeby wyzwolić w nas miłość, ów hojny bezinteresowny dar z własnego ,,ja” na rzecz tych, których dotyka cierpienie”.

Anna Domagalska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

Mieszkańcy powiatu wolsztyńskiego śpieszą z pomocą

Następny

Oszuści nie odpuszczają. W Karpicku seniorkę okradły kobiety udające wolontariuszki zbierające ,,na Ukrainę”

Ostatnie z

Niezwykłe zjawisko

W niedzielę, o godzinie 7: 35, mieszkańcy Bucza, po wyjściu z kościoła w Przemęcie, zauważyli niezwykłe