Niekiedy zazdrościłam osobom, które zupełnie nie interesują się polityką, a nawet nie chcą rozmawiać o niej. Zaraz jednak uświadamiałam sobie, że w starożytnej Grecji osoby, nie interesujące się polityką nazywano idiotami. Wydarzenia ostatnich miesięcy wprowadzają mnie w osłupienie. Nie przypuszczałam, że doczekam czasów, w których przez rządzących łamane będzie prawo i naruszana Konstytucja oraz kompetencje prezydenta i najwyższych organów wymiaru sprawiedliwości, a będzie wprowadzane prawo, ,,jak je władza rozumie”. Wypowiedź jednego z posłów, że ,,katolików trzeba opiłowywać” stała się faktem. Rozpoczęło się od profanacji obrazu Matki Bożej, zakłócania mszy, niszczenia przydrożnych krzyży. Osoba nawołująca do niszczenia kościołów, która stanęła przed sądem została uniewinniona. Minister edukacji rozpoczęła walkę z nauczaniem religii w szkole. Zupełnie nie rozumie, że człowiek powinien się rozwijać także duchowo. Minister zdrowia zamyka ,,porodówki”, jeśli w nich rocznie nie rodzi się 400 dzieci. Za niewykonanie w szpitalach aborcji nałożyła szpitalom wysokie kary. Aby ją wykonać wystarczy zaświadczenie od lekarza psychiatry, że ciąża powoduje dyskomfort psychiczny kobiety. Widocznie pani minister i osobom opowiadającym się za zabijaniem nienarodzonych dzieci, nie jest znany syndrom poaborcyjny. Ataki na Kościół trwają od lat. W marcu aresztowano księdza Michała Olszewskiego, który zbudował obiekt, mający służyć ofiarom przestępstw. Traktowano go nieludzko. Sprawdzają się słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego: ,,Jeśli przyjdą zniszczyć ten naród, zaczną od Kościoła, gdyż Kościół jest siłą tego narodu”. Od lat atakowany jest założyciel Radia Maryja i Telewizji Trwam oraz wielu innych dzieł o. dr Tadeusz Rydzyk, redemptorysta. Niedawno jedna ze stacji radiowych musiała przeprosić za informację, że o. Rydzyk ,,ma imperium”.
Z Radiem Maryja, założonym w 1991 roku, zetknęłam się w Toruniu. W 1994 roku byliśmy tam na międzynarodowej konferencji niezależnych gazet lokalnych. A że od koleżanki wiedziałam o tym radiu postanowiliśmy odwiedzić jego siedzibę. O tym przypadkiem dowiedzieli się dziennikarze ze Słowacji i poprosili o towarzyszenie nam. W niewielkim wówczas budynku mieściła się rozgłośnia. Przyjął nas ojciec Jan Mikrut redemptorysta. Po powrocie do Wolsztyna o naszej wizycie w Radiu Maryja poinformowaliśmy księdza proboszcza Piotra Markiewicza. Dzięki jego staraniom (instalacja anteny) Radio Maryja było słyszalne także w Wolsztynie. W 1996 roku publikowaliśmy relacje z transmitowanej przez Radio Maryja mszy świętej z wolsztyńskiej Fary oraz audycji – Rozmowy niedokończone z udziałem nieżyjącego już pana Daniela Maciejewicza. Tematem rozmów były zagadnienia związane z rodziną. Radio Maryja gościło także w kościele Świętego Józefa Opiekuna Kościoła Świętego. W Wolsztynie powstało biuro Radia Maryja, prowadzi je pani Maria Janik. Dziś Radio Maryja odbierane jest na całym świecie. Wystarczy posłuchać audycji, by przekonać się, że nie tylko z Polski, ale z różnych stron świata dzwonią słuchacze. Do modlitw włączają się także mieszkańcy Ukrainy i Białorusi. Najczęściej źle o założycielu radia mówią osoby, które nie słuchają tego radia i nie oglądają telewizji Trwam. Powielają opinie z mediów nieprzychylnych ojcu Tadeuszowi Rydzykowi. Wystarczy pojechać do Torunia i zobaczyć siedzibę Radia Maryja, a przede wszystkim Sanktuarium Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i Świętego Jana Pawła II, Akademię Kultury Społecznej i Medialnej (AKSiM), Park Pamięci i Dziedzictwa Narodowego. To wszystko nie jest własnością o. Rydzyka, ponieważ, jak już kiedyś pisałam, zakonnik nie ma nic własnego poza osobistymi rzeczami. Sądziłam, że zapowiedź premiera o wprowadzeniu ,,demokracji walczącej” ostudzi powódź. Przecież premier uspokajał, że zagrożenia nie ma, choć komisarz europejski wysyłał ostrzeżenia. Czesi posłuchali i przygotowali mieszkańców do ewakuacji. Dwa tygodnie przed powodzią mój znajomy poinformował mnie, że na dwóch kanałach niemieckich zajmujących się pogodą przeczytał, że zbliża się niż genueński, co zapowiada kataklizm. Dobrze, że za czasów PiS-u udało się zbudować zbiornik w Raciborzu, bo inaczej byłby zalany Wrocław. Przeciwko budowaniu zbiorników retencyjnych, na terenach obecnie dotkniętych powodzią, protestowały osoby zajmujące dziś wysokie stanowiska. Przekonały ludzi, których we wrześniu zalała powódź do tego, aby nie budować zbiorników, na które trzeba by wydać miliardy złotych. A gdyby powstały zbiorniki, do takiej tragedii by nie doszło. Premier uspokajał, że tama nie pęknie, a stało się inaczej. Od lat obserwujemy ekoterroryzm, który stał się ,,religią”, skierowaną szczególnie do młodych ludzi. Mam nadzieję, że głos rozsądku zwycięży, a polityczna walka będzie batalią o polskie interesy. Politycy powinni przypomnieć sobie przemówienie św. Jana Pawła II w Sejmie i Senacie w 1999 r. Nasz rodak powiedział m.in. ,,Wykonywanie władzy politycznej czy to we wspólnocie, czy to w instytucjach reprezentujących państwo powinno być ofiarną służbą człowiekowi i społeczeństwu, nie zaś szukaniem własnych, czy grupowych korzyści z pominięciem dobra wspólnego całego narodu”.
Anna Domagalska
