W zeszłym roku urodziło się najmniej dzieci od zakończenia II wojny światowej. Tymczasem organizacja aborcja Bez granic pochwaliła się parę tygodni temu, że dokonano aborcji selektywnej, której poddała się Polka mająca urodzić bliźnięta, a chciała urodzić tylko jedno dziecko. Zastanawiam się, co na to powiedziałaby pani doktor Teresa Kramarek, ginekolog – położnik, z którą rozmawiałam w 2014 roku. Niestety nie zadam już jej tego pytania, ponieważ pani doktor nie żyje. Pani Teresa Kramarek urodziła się w 1928 roku w Wolsztynie. Jej rodzice, państwo Apolonia i Franciszek Kramarkowie prowadzili piekarnię i cukiernię przy ul. 5 Stycznia. Z ich dwanaściorga dzieci jedno zmarło po urodzeniu. Pani Teresa ukończyła liceum w Wolsztynie, a studia podjęła we Wrocławiu. Tam też rozpoczęła swoją pierwszą pracę w szpitalu ginekologiczno-położniczym im. Neugebauera w Poradni K. W tym samym roku weszła PRL-owska ustawa dopuszczająca przerywanie ciąży na życzenie. Pani doktor nie wykonywała aborcji, nie dawała na nią skierowań. W rozmowie ze mną powiedziała między innymi „Jeszcze do dziś boli mnie widok licznych kobiet w izbie przyjęć, które przyszły pozbyć się swoich poczętych dzieci.” Na panią doktor wpłynęła skarga do partii, że nie dała skierowania na zabicie dziecka. Jeden z „towarzyszy”, z komitetu wojewódzkiego PZPR zapowiedział, że taką lekarkę trzeba wyeliminować i obiecał dopilnować, by nie była ginekologiem i nie uzyskała specjalizacji z ginekologii. Panią Teresę Kramarek zwolniono z pracy w szpitalu i w przychodni. Nie pozwolono jej na dokończenie egzaminu specjalistycznego. Wcześniej zaliczyła część praktyczną, ale do teoretycznego egzaminu już nie dopuszczono jej. Zdała go później. Nie zgodziła się na zatrudnienie jej jako lekarza ogólnego, dlatego przez rok była pozbawiona pracy. Po latach dopiero zrealizowała się jako „normalny” ginekolog. W 1979 roku przeniosła się do Poznania, gdzie podjęła pracę w PZOZ przy Zakładach Hipolita Cegielskiego. Niemal od początku swej lekarskiej drogi, pracowała w nowo powstałej Diecezjalnej Poradni Rodzinnej we Wrocławiu, opracowując materiały dydaktyczne, także szkoląc doradców uczących naturalnych metod planowania rodziny. Współpracowała z Teresą Strzembosz organizatorką Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzinnego i jego struktur diecezjalnych. Wtedy to poznała księdza kardynała Karola Wojtyłę, w którego rezydencji, w Krakowie także odbywały się zajęcia. Wspominała z wielką radością spotkania z księdzem kardynałem Wojtyłą, a potem przyszłym Papieżem Janem Pawłem II. W PRL-u nie można było publikować materiałów dydaktycznych dotyczących naturalnego planowania rodziny. Jej podręcznik ,,metoda objawowa – termiczna regulacja poczęć” rozpowszechniona była w formie maszynopisu. Dopiero w 1965 roku podręcznik ukazał się drukiem w Londynie bez podania nazwiska autorki, ponieważ za to mogły ją dotknąć represje. W Polsce publikacje pani doktor Kramarek ukazywały się drukiem od 1970 roku. W 1994 roku Ojciec Święty Jan Paweł II powołał Papieską Akademię Pro Vita, by na świecie broniła życia człowieka. Pani Teresa Kramarek była członkiem, korespondentem Pro Vita. 24 marca 2000 roku w Pałacu Arcybiskupów Poznańskich odbyła się podniosła uroczystość. Pani doktor Teresa Kramarek odebrała tam odznaczenie Papieskie ,,Damy Orderu Świętego Sylwestra Papieża”. Podczas naszej rozmowy pani doktor powiedziała mi: ,,byłam złym prorokiem, ponieważ do jednej z kobiet przed wielu laty mówiła, że ,,jeśli będzie się zabijać dzieci, to dojdzie w przyszłości do stosowania wobec rodziców eutanazji”. Zastanawiam się, czy w wolsztyńskim liceum wspomina się wybitnych absolwentów. Pani doktor Teresa Kramarek może służyć za przykład niezwykle odważnej kobiety, która w trudnych czasach opowiedziała się za życiem.
Anna Domagalska
PS. artykuł pt. ,,lekarka broniąca życia” ukazał się w ,,Głosie Wolsztyńskim” w numerze nr 4/509/2014 rok.
