O co chodzi w tych strajkach?

/
3 mins read
Obiegają nas informacje o strajkach rolników, wielu pyta - o co w tym wszystkim chodzi? Rolnicy mają nowe ciągniki, ludzie w miastach patrzą i zazdroszczą im nowoczesnych gospodarstw i niby wszyscy ich popierają. Prawda jest, niestety, zupełnie inna. To rolnicy zazdroszczą życia miejskiego: etat w pracy i… i młodzi porzucają pracę i życie na wsi - a wybierają miasto. 

Praca na wsi zawsze była ciężka i od rana do wieczora. W świątki piątki i w niedzielę ( kto ma hodowlę ten wie najlepiej) ,a przy tym nigdy nie doceniana. Mało jest pasjonatów, którzy kochają życie na wsi i taką pracę. Można ją szybciej pokochać, jeśli są wyniki ekonomiczne, jeśli spokojnie można z takiej pracy utrzymać rodzinę i rozwijać się.
Ale niestety jest inaczej. Dziś jesteśmy w Unii Europejskiej. To, co miało pomagać – czyli dopłaty do produkcji rolnej – aby była tańsza, staje się coraz większą udręką. Wielu rolników nie radzi sobie z wymogami, nie rozumie ich. Nie rozumie tzw. ”Zielonego Ładu”, kto to wymyślił, po co ? na co? Dlaczego narzucają rozwiązania bez dyskusji z nami: zabraniają nam zaorać ziemię na zimę, każą ugorować 4% gruntów, dyktują, kiedy możemy rozpocząć prace wiosenne – co mamy uprawiać, a czego nie możemy hodować – a kiedy zakończyć jesienne. Za niedopełnienie czegokolwiek straszą sankcjami finansowymi. Rolnicy, aby sprzedać swoje płody rolne muszą się certyfikować – czyli udowadniać, co i jak zrobili , kiedy zrobili, czy mieli odpowiednie kwalifikacje i uprawnienia, sprzęt przebadany… W gospodarstwach są stale kontrole : Sanepidu, Piorinu, weterynarii, różnych agencji … Nie o tak zbiurokratyzowanej Unii myśleliśmy.
Owszem, wszyscy zgadzamy się, że musimy produkować zdrowo, bezpiecznie i konkurencyjnie. I tak chcemy produkować i sprzedawać. I tak produkujemy. Jako rolnicy chcemy żyć w Polsce, chcemy produkować żywność dla naszej Ojczyzny, jesteśmy za to odpowiedzialni. Nasi przodkowie walczyli o polską ziemię, przelewali za nią krew, to w rękach rolników jest największy skarb – polska ziemia. I taką niezdegradowaną chcemy przekazać następnym pokoleniom. Ale musimy mieć możliwość sprzedaży swoich płodów za godziwe pieniądze. Po to mamy rząd, aby nas w tym wspierał, chronił, bronił i tak stanowił prawo, aby służyło rozwojowi wolnej, suwerennej, bezpiecznej Ojczyzny. Dla nas, rolników Ojciec to Ojcowizna i dalej to Ojczyzna! Nie może być tak drogi konsumencie, że chleb, który obecnie kupujesz upieczony jest z ukraińskiego zboża. Kurczaki wychodowane prawdopodobnie są też z paszy, która u nas nie urosła. Zachodnie koncerny (niemieckie, francuskie, holenderskie…), które dysponują prawie 40% ziemi ukraińskiej, dysponują magazynami, silosami i logistyką ukraińską, wymuszają na władzach Unii ustępstwa tylko dla nich korzystne. Niestety, większość mieszalni pasz, młynów nie jest w polskich rękach. Okrężną drogą to produkowane na Ukrainie zboże, bez żadnych certyfikatów, bez badań, gdzie do produkcji można używać Środki Ochrony Roślin uznane w Unii Europejskiej za szkodliwe i rakotwórcze, można swobodnie stosować – trafia na nasze stoły. A spytacie, co z naszym polskim zbożem? Otóż nasze wyprodukowane na naszej, polskiej ziemi, według norm, narzuconych przez Unię trafia na rynek niemiecki – bo jest zdrowe, bezpieczne dla konsumenta, jest najlepsze. Ale płacą za nie, za jak najlepsze, tylko poniżej wszelkiej godności – według cen rynkowych. Przy tym sami zmieniają normy, aby maksymalnie zbić cenę. Czy produkty spożywcze na półkach sklepowych staniały? Czy drogi konsumencie płacisz mniej za chleb? A czy wiesz, że 1 kg pszenicy 1,5 roku temu kosztował 1,6 zł, a teraz 0,6 zł? A koszt produkcji wynosi ponad 1,4 zł/kg. Czy wiesz, że wieprzowina, którą tak tanio oferują sieci handlowe, to 17 -letnie mrożonki, które trafiają na nasze stoły, bo kończy się ich przydatność do spożycia i kosztują grosze, a nasza wyprodukowana według najwyższych standardów trafia na niemiecki rynek – bo jest smaczna, zdrowa … A czy zachodnie sieci handlowe płacą podatki w Polsce? A czy w ogóle wykazują zyski?

Tych przykładów można mnożyć wiele. Smutne jest to, że ekonomicznie nas ograbiają i ogrywają. Poprzednie rządy dawały nadzieję, że może być inaczej, że możemy stanowić o sobie, że możemy być suwerenni, a obecne?
Chcąc żyć godnie, myśląc o następnych pokoleniach, wspieraj strajkujących polskich rolników, kupuj polskie produkty wyprodukowane przez Polaków, i zawsze kieruj się zdrowym rozsądkiem kiedy głosujesz. Wszyscy jesteśmy Polakami, kochamy naszą Ojczyznę, a nade wszystko, kochamy Pana Boga. Bóg, Rodzina (Ojczyzna), praca! I to wszystko!

Tomasz Jazdon

Rolnicy z gminy Siedlec strajkowali na drodze – S3

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

Trwa strajk rolników

Następny

Bez osłonek

Ostatnie z