I znów nie wyjechałam

/
3 mins read

Ludzie, jak ten czas leci! Porzeczki już zebrałam. Mój ślubny znów się wymigał od fundowania mi wczasów za granicą, a obiecuj e mi to od 10 lat, o czym wam pewnie już pisałam. Teraz się śmieje, że niektórzy za swoje pieniądze smażą się w Hiszpanii, gdzie jest ponad 45 stopni ciepła. I teraz ciągle powtarza, że my tu Hiszpanię mamy na miejscu, a w jeziorach woda ciepła, więc można się kąpać tak jak się kąpią w ciepłych morzach.
A gorączki nie brakuje też w domu, chociaż wentylator chodzi. No, bo ludzie, w telewizorze my zobaczyli, że ta jedna z Unii Europejskiej, co siedziała w więzieniu za korupcję i miliony znalezione u niej w domu, wróciła do Brukseli i zaczęła się w parlamencie mądrzyć, że w Polsce nie ma praworządności. To temperatura w domu podskoczyła.
No, a nasi z opozycji też głosuję w UE przeciw Polsce. Jakich my czasów doczekali się. Dziadek, co dużo czyta i słucha powiedział, że w żadnym kraju tak nie ma, żeby opozycja była przeciw swojemu państwu.
Niektórzy gadają tak, jak jedna stacja telewizyjna, co na obcym kapitale siedzi. Więc kompletnie nic nie wiedzą, co się w Polsce dzieje. Jak babcia powiedziała swojej koleżance, że miała dopłatę do rachunku za energię, to takie oczy zrobiła. A babcia jej powiedziała, że jak słucha ino jednej stacji, a nie polskiej telewizji, w której o tym gadają, to nic nie wie.
I dlatego nam się podobało jak sąsiad z działki powiedział, że gdy ta stacja coś powie, choćby o gruszkach na wierzbie, to uwierzą. No a koleżanki, co babcia się z nimi spotkała gadały tak samo, jakby nic innego też poza tą stacją nie oglądały. Po spotkaniu babcia miała taką głowę i tylko powiedziała dziadkowi, że one chyba w innej Polsce żyją.

Najgorsze jest to, że taka jedna istna, co my ją lubili, bo pomagała ludziom i woziła za granicę dary ciężarówkami, teraz na Polskę w Brukseli gada i chce migrantów sprowadzać. Ci, co tylko tą jedną stację oglądają nie widzieli Resetu – takiego filmu w odcinkach, co w poniedziałek pokazują. Tam widać, jak nasi z Ruskami się bratali i Polskę rozbrajali. Niedawno byłam u znajomych, u których o polityce nie gadam, bo na przeciwnych biegunach jesteśmy. Jak tylko wspomniałam, żeby sobie obejrzeli na Youtubie Reset, który pokazuje sceny nakręcone przez telewizję za czasów, gdy rządziła opozycja. I są tam wypowiedzi premiera i ministrów, którzy kiedyś rządzili. Oburzyli się jakbym ich żelaznym prętem przypiekała. I wtedy chciałam już powiedzieć, czy ich rodzice, co już emerytury mają przyjmują te trzynastki i czternastki. Bo ja bym od takiego rządu, którego nie znoszę, takich pieniędzy nie przyjmowała. Nie mówię już o dzieciakach, które dostają 500 +, wyprawkę szkolną i miały bon na wakacje. Ja bym była taka honorowa, żebym tego nie przyjęła.
Ale teraz my takie oczy zrobili, gdy jeden z lewicy powiedział, że prezydent Lech Kaczyński był wizjonerem, bo ostrzegał przed wojną na Ukrainie.
A my pamiętamy, jak po katastrofie smoleńskiej wyśmiewali prezydenta i głupie kawały opowiadali. I my też pamiętamy, jak na ludzi, co modlili się wtedy przed pałacem prezydenckim w Warszawie, zgraja młodych nie tylko wyśmiewała ich, uderzała ich, a nawet na nich pluła.
Nam się to w głowie nie mieściło, ale teraz na Polskę nie tylko politycy opozycji uderzają, ale także obcy. Już kiedyś przewodnicząca z tytułem von publicznie pana Donalda żegnała i gadała, że na niego czeka już jako premiera. Jeden Niemiec wprost mówi, że pomoże odsunąć PiS od władzy, a jeszcze inny Niemiec gadał, że te wybory są najważniejsze od 1989 roku. Do czego doszło – Niemcy chcą u nas wybierać swoich ludzi. Dlatego nasi, jak pieski razem z aferzystami, co wrócili do Brukseli szczekają przeciw Polsce. W tym europarlamencie wtrącają się też w to, że w małych wsiach mają być lokale wyborcze. Oburzają się też, że my chcemy komisji, co zbada kto z Ruskami kombinował. Jak widać, pewnie za uszami niejedno mają.

Ludzie, dobrze, że wiśnie na działce obrodziły, więc będę zrywać i kompot robić, by o tym wszystkim, co się dzieje zapomnieć. A najbardziej się cieszę, że do Wolsztyna też przyjeżdżają turyści. W jedną niedzielę było wszędzie na lodach tyle ludzi, że przy stoliku żadnego miejsca nie można było znaleźć.

Ludzie, pamiętajcie jednak, abyśmy w październiku, po wyborach, na lodzie nie zostali.

Wasza Klekociara

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

Uff jak gorąco! – powtarzaliśmy w zeszłym tygodniu

Następny

Karetka z Wolsztyna już w Zaporożu – Ukraina

Ostatnie z

Niezwykłe zjawisko

W niedzielę, o godzinie 7: 35, mieszkańcy Bucza, po wyjściu z kościoła w Przemęcie, zauważyli niezwykłe