…, takim hasłem zachęcaliśmy na łamach „Głosu Wolsztyńskiego” do kupowania polskich towarów. A o tym, że każdy kraj stara się o zbyt własnych produktów, przekonałam się na początku lat 90. w Holandii. W tym czasie, gdy jeszcze w Polsce, a w każdym razie w Wolsztynie nie było marketów takich jak dziś, dlatego postanowiłam tam zajrzeć, by kupić
cos dla rodziny. Znajoma Holenderka powiedziała mi, że to niemiecki market i zaprowadziła mnie do znacznie mniejszego holenderskiego minimarketu. Wolność rynkowa sprawiła, że można wybierać towary pochodzące z różnych państw. Jednakże ta Holenderka pokazała jak trzeba dbać o własny krajowy interes. Sposoby przekonania do towarów takich czy innych są różne. Na słupie w pewnej miejscowości powiatu wolsztyńskiego zauważyłam ogłoszenie o sprzedaży towaru pochodzących od sąsiadów z Zachodu.
Ostatnie z
31 sierpnia w Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Wolsztyn im. St. Platera odbyło się wręczenie nagród
Ludzie, co to się wyrabia. My w domu zrozumieli, czemu tak się w Polsce dzieje, czego
W dniu 87. Rocznicy wybuchu II wojny światowej, 1 września o godz. 4.45 ulicami Przemętu ks.
W Kaszczorze odbyły się dożynki. Barwny korowód z ulicy Pod Lipami przejechał ulicami Kaszczoru na stadion
