Kupuj, co polskie…

1 minuta czytania
Sprzedaż, jak podano w komunikacie, miała trwać 20 minut

…, takim hasłem zachęcaliśmy na łamach „Głosu Wolsztyńskiego” do kupowania polskich towarów. A o tym, że każdy kraj stara się o zbyt własnych produktów, przekonałam się na początku lat 90. w Holandii. W tym czasie, gdy jeszcze w Polsce, a w każdym razie w Wolsztynie nie było marketów takich jak dziś, dlatego postanowiłam tam zajrzeć, by kupić
cos dla rodziny. Znajoma Holenderka powiedziała mi, że to niemiecki market i zaprowadziła mnie do znacznie mniejszego holenderskiego minimarketu. Wolność rynkowa sprawiła, że można wybierać towary pochodzące z różnych państw. Jednakże ta Holenderka pokazała jak trzeba dbać o własny krajowy interes. Sposoby przekonania do towarów takich czy innych są różne. Na słupie w pewnej miejscowości powiatu wolsztyńskiego zauważyłam ogłoszenie o sprzedaży towaru pochodzących od sąsiadów z Zachodu.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

Dobra współpraca przynosi efekty

Następny

Rozdano 550 szt. sadzonek

Ostatnie z

W niedzielę 15 maja wierni zebrali się przy grocie Matki Bożej – przy kościele farnym. Odmówili

0 0.00