Pierwsza sesja po wolnych wyborach w 1990 roku

6 mins read

Dzisiejsi trzydziestolatkowie nie byli świadkami  powstających samorządów. 31 lat temu odbyła się pierwsza w Wolsztynie sesja, w której uczestniczyli radni wybrani w wolnych wyborach. To oni wybrali burmistrza. W ten sposób powołani byli burmistrzowie – Jan Woś, Jan Koziołek, Jan Słomiński.

W bezpośrednich wyborach wybraliśmy dotychczas burmistrzów: Andrzeja Rogozinskiego i Wojciecha Lisa.

Przypominamy relację  z pierwszej sesji w 1990 roku.

Mają służyć wszystkim

6 czerwca 1990 r. Pierwsza sesja nowo wybranej Rady. Takiej okazji nie można ominąć. Trzeba być, zobaczyć i napisać. Słońce tego dnia wyjątkowo świeci.

Przed Ratuszem będzie wspaniałe zdjęcie –myślę zadowolona. Wpadam na Rynek tuż przed dziesiątą. Radni stoją, zgromadzeni w kilka grupek. Niewielu panów z tej szacownej Rady osobiście znam. Pan J. Adamczak-fotograf już czeka.

– Panowie proszę – pierwsza fotografia dla ,,Głosu Wolsztyńskiego”!

W sali sesyjnej

Nastrój wśród radnych podniosły. Zebrali się tutaj przecież po Mszy św. Parę minut po dziesiątej zaczęła się pierwsza sesja. W sali obrad na miejscu państwowego herbu, herb miasta – Matka Boska z Dzieciątkiem. Zerkam na przybyłych gości. Są reprezentanci wszystkich sił politycznych. Siedzę obok bardzo sympatycznej pani, która zdradza mi, że po raz pierwszy przybyła tu z własnej nieprzymuszonej woli, aby przyjrzeć się tej pierwszej, po demokratycznych wyborach, sesji. Czuję się nieco raźniej. Są też osoby bez zaproszeń. Dotychczas każdy obywatel mógł bywać na sesji, jednakże jak się okazuje, nie było to modne.

Zaczęła się. Przewodniczący najstarszy Radny pan B. Gałęzowski. Wszyscy powstają. Wspólnie śpiewamy hymn narodowy. A potem także podniosły moment. Najmłodszy radny Andrzej Rogozinski odczytuje tekst Roty Ślubowania. Każdy radny powtarza słowa przysięgi. Od dziś mają służyć wszystkim.

Sesja toczy się według obranego porządku. Przyjęto pierwszą uchwałę dotyczącą nazwy Rady. Od dziś będzie to Rada Miasta i Gminy. Pierwsze wnioski dotyczą wyboru burmistrza.  Ma się dokonać tego na sesji zamkniętej. Piotr Krajewski proponuje, aby wybór burmistrza odbył się w terminie późniejszym, po przesłuchaniu kandydatów. 18 radnych głosuje za wyborem na sesji zamkniętej w dniu dzisiejszym. Jestem nieco rozczarowana. Pierwsza sesja nie będzie ,,pełna”. Nie zobaczę wyboru burmistrza. Szkoda.

Wybory na przewodniczącego Rady Miasta i Gminy – tajne. Dwóch kandydatów Piotr Krajewski i Maciej Myczka. Zwycięża Maciej Myczka.  Zastępcami zostają Czesław Kotlarski i Jan Słomiński.

Na Sejmikach bywać będą Daniel Maciejewicz i Wojciech  Woropaj.

A więc część emocji poza nami.

Piotr Kulus proponuje, by obrady sesji nie kolidowały z czasem pracy radnych i odbywały się w godzinach popołudniowych. ,,Musimy pracować w nowym stylu, a więc praca społeczna powinna być rzeczywiście pracą społeczną”.

Były naczelnik B. Koczorowski składa gratulacje z okazji wyborów i życzy ,,trafnych decyzji i mądrych uchwał dla dobra naszego miasta i gminy”. Przedstawia wykonanie budżetu i zadań z niego wynikających niepełne 5 miesięcy.

Poprzednia Rada uchwaliła budżet na rok bieżący w wysokości 22.582.329.000 złotych. Do dnia 6 czerwca dochody wynoszą 7.374.784.000 zł, a wydatki 6,350.989.275 zł.

Nowy przewodniczący dziękuje gościom za udział w sesji zaznaczając, że zgodnie z wcześniej przyjętą decyzją Rady obradować będzie przy drzwiach zamkniętych.

Teraz dopiero zauważam pewne poruszenie. Zaproszeni są nieco wzburzeni. Opuszczają salę. Dlaczego? Wybory prezydenta miasta Poznania są transmitowane właśnie w radiu- komentują wolsztyńscy obywatele.

Mają takie prawo – staram się tłumaczyć, choć w duchu sama odczuwam żal, że czytelnikom nie zrelacjonują tak ważnego wydarzenia. Chcąc ostudzić emocje wielu osób dzwoni do Zielonej Góry , do pana Kaweckiego, który potwierdza, że sesja z woli radnych może toczyć się przy drzwiach zamkniętych.

My wyborcy (myślę, że będę wyrazicielką wielu prosimy jednak, aby decyzje, sprawy dotyczące miasta i jego mieszkańców ,,rozgrywały się” przy drzwiach zamkniętych.

Anna Domagalska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

Dwa nietoperze w Karpicku powodem interwencji

Następny

Promesa na zakup pojazdu ratowniczo-gaśniczego

Ostatnie z

Wolsztyn w latach 60.

W piątkowy wieczór, w Biurze Promocji i Turystyki odbył się pokaz filmowy, w którym pan Janusz

0 0.00