Przebywaliśmy ostatnio z p. Andrzejem Tywonkiem w Boniowicach k. Dobromila ( blisko Przemyśla). Przywieźliśmy stamtąd dwa stare koła od wozu. W ogródku już mam jedno . Jest z Drohobycza i pamięta powojenne czasy – lata 50-te ubiegłego stulecia. Tych, które przywiozłam niedawno nie zdążyłam wyjąć z bagażnika i pojechałam na wolsztyński targ, a tam…historia potoczyła
Więcej








