82. ROCZNICA RZEZI NA WOLI W WARSZAWIE

1 minuta czytania

W dniach od 5 do 7 sierpnia 1944 roku zamordowano około 50 tysięcy Polaków mężczyzn, kobiet i dzieci.
Zbiorowym egzekucjom  towarzyszyły  gwałty  na  kobietach  i dziewczynkach  oraz  masowe  grabieże.  Cywilów,  których  nie zabito od razu pędzono w charakterze „żywych tarcz” na powstańcze barykady.
Jak  zeznawali  świadkowie,  dochodziło  do  bestialstwa.  Bezbronnych ludzi zakłuwano bagnetami, roztrzaskiwano głowy niemowlętom, matki z małymi dziećmi wrzucano do płonących budynków. Zamordowano 30 zakonników redemptorystów.
Ofiarami Niemców byli także pacjenci i personel wolskich szpitali. W Szpitalu Wolskim, przy ul. Płockiej dyrektora lecznicy dr. Józefa Piaseckiego, pediatrę prof. Janusza Zeylanda i szpitalnego kapelana ks. Kazimierza Ciecierskiego zaprowadzono do gabinetu, gdzie żołnierze niemieccy zabili ich strzałami w tył głowy. O tym tragicznym wydarzeniu wspominała pani profesor Zofia Zwolińska z Warszawy podczas Konferencji Naukowej Stowarzyszenia im. Roberta Kocha w Wyższym Seminarium Duchownym w Obrze (w maju 2018 roku). Po zdobyciu szpitala Św. Łazarza niemieccy żołnierze podpalili go, a większość przebywających tam pacjentów, rozstrzelali lub zamordowali za pomocą granatów. Wielu pacjentów poniosło śmierć w płomieniach. Szacuje się, że w tym szpitalu zginęło około 1200 osób.
Żaden ze sprawców ludobójstwa na Woli nie został osądzony za zbrodnie popełnione podczas tłumienia Powstania Warszawskiego.  SS-Gruppenführer  Heinz  Reinefarth  odpowiedzialny za rzeź na Woli. W latach 1951–1967 pełnił funkcję burmistrza miasta Westerland na wyspie Sylt. Od 1958 roku zasiadał także w landtagu kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn. Dopiero w 1961 roku wszczęto przeciw niemu śledztwo w związku ze zbrodniami popełnionymi w Warszawie przez podległe mu oddziały. Rozpoczęte w 1963 roku sądowe postępowanie przygotowawcze zostało jednak po czterech latach umorzone przez sąd we Flensburgu ze względu na rzekomy „brak wystarczających dowodów winy” (Reinefarth otrzymał dodatkowo odszkodowanie w wysokości 100 tys. marek). W 1967 roku Reinefarth rozpoczął pracę jako adwokat, pobierając jednocześnie generalską rentę. Zmarł w maju 1979 roku.

Anna Domagalska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

PRZYPOMINAMY HISTORIĘ POWSTAŃCA

Ostatnie z