W dniach od 5 do 7 sierpnia 1944 roku zamordowano około 50 tysięcy Polaków mężczyzn, kobiet i dzieci.
Zbiorowym egzekucjom towarzyszyły gwałty na kobietach i dziewczynkach oraz masowe grabieże. Cywilów, których nie zabito od razu pędzono w charakterze „żywych tarcz” na powstańcze barykady.
Jak zeznawali świadkowie, dochodziło do bestialstwa. Bezbronnych ludzi zakłuwano bagnetami, roztrzaskiwano głowy niemowlętom, matki z małymi dziećmi wrzucano do płonących budynków. Zamordowano 30 zakonników redemptorystów.
Ofiarami Niemców byli także pacjenci i personel wolskich szpitali. W Szpitalu Wolskim, przy ul. Płockiej dyrektora lecznicy dr. Józefa Piaseckiego, pediatrę prof. Janusza Zeylanda i szpitalnego kapelana ks. Kazimierza Ciecierskiego zaprowadzono do gabinetu, gdzie żołnierze niemieccy zabili ich strzałami w tył głowy. O tym tragicznym wydarzeniu wspominała pani profesor Zofia Zwolińska z Warszawy podczas Konferencji Naukowej Stowarzyszenia im. Roberta Kocha w Wyższym Seminarium Duchownym w Obrze (w maju 2018 roku). Po zdobyciu szpitala Św. Łazarza niemieccy żołnierze podpalili go, a większość przebywających tam pacjentów, rozstrzelali lub zamordowali za pomocą granatów. Wielu pacjentów poniosło śmierć w płomieniach. Szacuje się, że w tym szpitalu zginęło około 1200 osób.
Żaden ze sprawców ludobójstwa na Woli nie został osądzony za zbrodnie popełnione podczas tłumienia Powstania Warszawskiego. SS-Gruppenführer Heinz Reinefarth odpowiedzialny za rzeź na Woli. W latach 1951–1967 pełnił funkcję burmistrza miasta Westerland na wyspie Sylt. Od 1958 roku zasiadał także w landtagu kraju związkowego Szlezwik-Holsztyn. Dopiero w 1961 roku wszczęto przeciw niemu śledztwo w związku ze zbrodniami popełnionymi w Warszawie przez podległe mu oddziały. Rozpoczęte w 1963 roku sądowe postępowanie przygotowawcze zostało jednak po czterech latach umorzone przez sąd we Flensburgu ze względu na rzekomy „brak wystarczających dowodów winy” (Reinefarth otrzymał dodatkowo odszkodowanie w wysokości 100 tys. marek). W 1967 roku Reinefarth rozpoczął pracę jako adwokat, pobierając jednocześnie generalską rentę. Zmarł w maju 1979 roku.
Anna Domagalska