Zastanawiam się od dawna nad tym, dlaczego w Polsce, w kraju doświadczonym tragicznym doświadczeniem niemieckiej okupacji, a potem zniewolonym przez komunizm niszczy się ludzi mądrych wykształconych, którzy w swojej politycznej czy gospodarczej działalności wykazują się nieprzeciętnymi zdolnościami i wizją wybranej drogi. Oto jesteśmy obecnie świadkami nagonki na prezydenta dr. Karola Nawrockiego wybranego w wolnych wyborach. Jest to pierwszy prezydent nie należący do żadnej partii, choć poparty przez Prawo i Sprawiedliwość, ataki nie mogących pogodzić się z wyborem na prezydenta Karola Nawrockiego, przypominają ten okres, w którym prezydentem był prof. Lech Kaczyński. A to prezydent Kaczyński przestrzegał przed imperializmem, możliwością agresji Rosji na Ukrainę. I tak się stało. Usłyszałam niedawno wypowiedzi, że obecna sytuacja przypomina tę sprzed katastrofy smoleńskiej, a także tę przedrozbiorową w XVIII wieku. Trudno zrozumieć zachowanie osób odpowiadających za Polskę, gdy za naszą granicą toczy się wojna. Niewybredne ataki nasiliły się po osiemnastej pielgrzymce kibiców na Jasną Górę w Częstochowie. Karol Nawrocki uczestniczył w niej nie po raz pierwszy, ale po raz pierwszy jako prezydent. Głosy oburzenia podniosły się, gdy prezydent przywitał się z kibicem mającym problem z prawem. Osoby nieprzychylne prezydentowi okrzyknęły go: ,,Prezydent kiboli”. (Pewnie nie wiedzą, że w Poznaniu ,,kibol” brzmi dumnie i oznacza zaangażowanego fana Kolejorza). No cóż, osoby tak wypowiadające się o prezydencie pewnie nie były nigdy na Jasnej Górze u Matki Bożej Częstochowskiej, nie wiedzą, że tu pielgrzymują ludzie z różnymi problemami. A pewnie też ,,twórcy” wspomnianego antyprezydenckiego hasła nie wiedzą, nie pamiętają, że św. Jan Paweł II odwiedził w więzieniu swego niedoszłego zabójcę. Nie mogę pojąć, dlaczego wśród ludzi taka nienawiść do osób mających inne poglądy. Każdy człowiek wierzący, uważający się za katolika, stara się postępować z nakazem Jezusa Chrystusa: ,,Miłujcie swoich nieprzyjaciół”, zapisanym w Ewangelii (Mt.5,44,Łk6,27-28). Trudno więc pojąć ludziom wierzącym nienawiść skierowaną wcześniej do prezydentów Lecha Kaczyńskiego, Andrzeja Dudy i obecnego prezydenta Karola Nawrockiego.
Rządzący starają się zdyskredytować prezydenta Nawrockiego. Przykładem tego było niepowitanie prezydenta podczas uroczystości 81. rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz, a także niedopuszczenie by przemawiał, tak jak poprzedni prezydenci. Jednakże prezydent Karol Nawrocki przemówił.
Podczas wizyty w Muzeum Auschwitz towarzyszyli mu studenci i uczniowie, których szkoły noszą imię rotmistrza Witolda Pileckiego. To znakomite przemówienie można odsłuchać na YouTubie (kanał zero).
Nie mogłam zrozumieć postawy tych przedstawicieli partii, którzy nie zjawili się w pałacu na zaproszenie prezydenta Nawrockiego. Przypomniał mi się wiersz mojego ulubionego poety Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Oto fragment: ,,Gdy wieje wiatr historii, ludziom jak pięknym ptakom rosną skrzydła natomiast trzęsą się portki pętakom”. Chciałabym, aby spełniły się słowa poety Juliana Tuwima:
(…) Daj rządy mądrych, dobrych ludzi,
Mocnych w mądrości i dobroci.
(…) Puszącym się, nadymającym
Strąć z głowy ich koronę głupią…
Lecz nade wszystko – słowom naszym,
Zmienionym chytrze przez krętaczy,
Jedyność przywróć i prawdziwość:
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość – sprawiedliwość…
Anna Domagalska
