Pielgrzymowali tam od lat

3 mins read

31 sierpnia grupa osób z Wolsztyna pielgrzymowała do Górki Duchownej.
W wielu domach przechowuje się pamiątki z pielgrzymek do sanktuarium. Świadczą one, że przed wojną wolsztynianie pielgrzymowali do Matki Bożej w Górce Duchownej. Obrazki Matki Bożej zabierali ze sobą ,gdy podczas okupacji Niemcy wyrzucano ich z domów i wywozili bydlęcymi wagonami na tułaczkę (dziś 7 września 85. rocznica wkroczenia Niemców do Wolsztyna).

Górka Duchowna to mała i spokojna wieś położona niedaleko, która pod koniec sierpnia zaczyna się ożywiać za sprawą pielgrzymów. Przybywają tu dzieci, młodzież, rodzice, dziadkowie i chorzy. Każdy w słodkim spojrzeniu Maryi chce odnaleźć ukojenie. Sanktuarium w Górce Duchownej sięga czasów średniowiecznych. Stara legenda opowiada o bitwie, w której poległo wielu wojowników i zostali oni według tego podania, pochowani we wspólnym grobie na wzgórzu. Po kilkunastu latach benedyktyni postawili tam kapliczkę, a na przełomie wieku XIII i XIV erygowano parafię. Około 1410 r. przywieziono niewielkich rozmiarów obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, który został namalowany na blasze przez nieznanego autora. Od XV w. Górka stała się znanym miejscem pielgrzymkowym, w którym
wierni otrzymywali wiele łask. W 1788 r. przyozdobiono obraz sukienkami. W czasie zaborów ,, Matka Boża chlubnie spełnia zadanie Pocieszycieli Narodu i Kościoła w Polsce. Stąd Górka Duchowna nazywana była Jasną Górą Wielkopolski’’. W 1966 r. odbyła się wielka uroczystość koronacji cudownego Obrazu, na którą przybyło 50 tysięcy pielgrzymów. Do dziś, wzorem św. Stanisława Kostki, Sługi Bożego Bernarda i bł. Edmunda Bojanowskiego ludzie przybywają, aby szukać u Maryi pocieszenia. Tak również czynili już
od najdawniejszych czasów parafianie wolsztyńscy. Kronika parafialna po II wojnie światowej wspomina, że wolsztynianie udawali się bardzo licznie do tego sanktuarium pociągiem. Wyjazd był wielkim wydarzeniem w życiu miasta i parafii. Przed wyjazdem ludzie szli najpierw do kościoła na krótkie nabożeństwo po nim wspólnie wyruszano w uformowanej grupie, ze śpiewem na ustach na przystanek kolejowy (od 1950 roku władze duchowne nie chcąc narażać się na odmowę ze strony władz administracyjnych nie prosiły o zezwolenie na przejście w procesji na stację kolejową. Każdy od tej pory
wybierał się prywatnie na stację i sam sobie kupował bilet i jako zwyczajni podróżni udawali się pod kierownictwem księdza i kościelnego p. Królikiewicza do Górki Duchownej). Wolsztynianie bardzo chętnie, mimo nieprzychylności ze strony władzy ludowej, uczestniczyli w tej pielgrzymce. W roku 1951 wzięło w niej udział 250 osób. Gdy w 1966 miała miejsce koronacja, nasi księża gorąco zachęcali, aby wybrać się na tą wyjątkową uroczystość. Świadczy o tym fragment ogłoszeń parafialnych z 07.08.66 ,,28 SIERPNIA ODBĘDZIE SIĘ WYJĄTKOWA UROCZYSTOŚĆ KORONACJA OBRAZU M.B POCIESZENIA W GÓRCE DUCHOWNEJ. KTO PRAGNIE UDAĆ SIĘ NA TĘ UROCZYSTOŚĆ NIECH WYBIERZE SIĘ SIĘ W SOBOTĘ 27 SIERPNIA. W NIEDZIELĘ KOLEJNĄ ZŁĄCZYCIE SIĘ Z NAMI KAPŁANAMI DOPIERO W KOLEJNĄ NIEDZIELĘ W
GÓRCE DUCHOWNEJ.” Wiele starszych ludzi wspomina jak ich rodzice lub dziadkowie jeździli na Odpust do Górki. Niestety, gdzieś ten zwyczaj tak licznego pielgrzymowania zaginął. Liczne zakazy i obostrzenia państwowe uniemożliwiały ludziom udział we wspólnych i oficjalnych wyjazdach. Co roku zachęcano wiernych w ogłoszeniach parafialnych do wzięcia udziału, ale już prywatnie. Ostatnią wzmiankę o pielgrzymce jadącej pociągiem możemy znaleźć pod datą 1972 roku. Potem zdarzały się pojedyncze wyjazdy tym środkiem lokomocji, ale nasi parafianie częściej zaczęli wybierać wyjazd samochodem. Obecnie wolsztynianie dalej podtrzymują tradycje pielgrzymowania do M.B. Pocieszenia. Zawsze to miejsce będzie bliskie naszemu sercu. Co roku można zobaczyć jakieś znajome twarze z naszych parafii , ale niestety jest ich coraz mniej. A właśnie może w tych czasach jeszcze bardziej potrzebujemy Maryi, która chce nam otrzeć z policzków płynące łzy. My często zamiast do Matki to w szarych i smutnych chwilach szukamy pocieszenia w alkoholu, używkach i innych przyziemnych rzeczach. A może tylko trzeba zawierzyć wszystko Maryi…..

Bukiet kwiatów dla Maryi

15 sierpnia Matkę Bożą uczciło około 90 osób. Był to dzień Jej imienin – odpust parafialny w Farze. Mówi się, że Maryja – Pani Wolsztyna obchodzi swoje imieniny dwa razy do roku – 15 sierpnia i 8 grudnia. Podczas nabożeństwa w podziękowaniu za Jej opiekę nad miastem ofiarowano bukiet kwiatów.

Piotr

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

Niebezpieczne odpady w Siedlcu

Następny

HISTORIA KOŁEM SIĘ TOCZY. Rozmowa z synem kołodzieja na targu w Wolsztynie

Ostatnie z

Niezwykłe zjawisko

W niedzielę, o godzinie 7: 35, mieszkańcy Bucza, po wyjściu z kościoła w Przemęcie, zauważyli niezwykłe