15 października na skwerze przy figurze Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus w Wolsztynie, patronki miasta, uroczyście odsłonięto ławkę, upamiętniającą Konstancję Koczorowską, znaną jako „Tunia”. Konstancja Aleksandra z Kurnatowskich Koczorowska (1902-1992) urodziła się w Gościeszynie. Pomimo trudnych doświadczeń życiowych, utraty męża i rodzinnego majątku, pozostała osobą pełną dobroci, oddaną innym i lokalnej społeczności. W pamięci wolsztynian zapisała się jako wieloletnia opiekunka skweru i figury Wolsztyńskiej Madonny. Z własnej inicjatywy pielęgnowała to miejsce, sadziła kwiaty i dbała o jej otoczenie.
Uroczystość rozpoczął burmistrz Wolsztyna Dominik Tomiak przypominając sylwetkę Tuni. Ławeczka, którą ufundował Urząd Miejski w Wolsztynie została postawiona dzięki zaangażowaniu wielu osób. Tej inicjatywie szczególnie patronował Ryszard Kurp oraz Wolsztyńska Rada Seniorów. Pomysł uhonorowania „hrabiny” narodził się wraz z wydaniem w ubiegłym roku przez naszą bibliotekę książki Ireneusza Rutkowskiego pt. „Tunia… Wspomnienie Konstancji Aleksandry z Kurnatowskich Koczorowskiej”. Autor podziękował Kazimierze Wojtal za inspirację do napisania biografii oraz dyrektor biblioteki Arlecie Prządce za wydanie książki. Podczas odsłonięcia ławeczki wybrzmiał wiersz Ilony Chojnackiej, który był recytowany wcześniej z okazji promocji książki. Ponadto głos zabrali mieszkańcy, który pamiętają jeszcze Tunię. Wśród nich pani Urszula Bujakiewicz, która dała piękne świadectwo: „Mieszkałam w szkole nr 2 i podczas spacerów z moimi dziećmi często ze sobą rozmawiałyśmy. Z ogromnym zainteresowaniem słuchałam jej opowieści o dzieciństwie, o rodzinie i o czasach, które dla nas są już historią. (…) Pamiętam doskonale jej troskę o figurę Matki Bożej, którą otaczała szczególną opieką. To piękne że dziś sama doczekała się miejsca, które będzie przypominało o niej kolejnym pokoleniom. Pozostanie w mojej pamięci, jako osoba niezwykła.” Zapraszamy do odwiedzin pięknego skweru im. Tadeusza Kościuszki, najlepiej wiosną, kiedy zakwitną magnolie. Wraz z Ireneuszem Rutkowskim zachęcamy: „Usiądźcie na ławeczce pod figurą Wolsztyńskiej Madonny, odpocznijcie chwilę i pomyślcie o Tuni – o kobiecie, która przez lata związana była z tym miejscem i której pamięć odtąd pozostanie tutaj na dłużej. Niech ta ławeczka będzie nie tylko miejscem odpoczynku, ale także cichym znakiem pamięci.”
Maria Malewicz










