Ludzie, my w domu zastanawiamy się, co to jest ta dieta planetarna. Ale my się kapnęli, że to są przygotowania do wylotu w kosmos. No, bo przecie premier powiedział, że będzie rakietę budował. Ale dzieciakom w szkole nie jest do śmiechu. Jak w stołówce dali dzieciakom soczewicę i ciecierki, to po spróbowaniu wrzuciły te ,,kotlety” do kosza. Rodzice podobno wypisują ze stołówki swoje pociechy. No to teraz będą jeść kebaby albo burgery. Bo rozchodzi się, według ministry od szkoły, o zdrowie dzieci i ochronę planety. Tej planety, która jak wiecie wcześniej, miała się spalić. Ale był taki mróz w zeszłą zimę, że już przestali gadać o planecie, co się pali. Dziadek mówi, że przez tą dietę planetarną niektórym ludziom szajba odbiła. W tym ministerstwie od rolników zrobili pokaz mody. Pewnie chcieli pokazać, że kto je planetarnie, to ma figurkę modelki.
Panie KGW, które na dożynki na południu Polski serwowały kiełbasę, bigos i żurek, a nie dietę planetarną, zostały przez skarbówkę ukarane. Zapłaciły od 500 do 5000 zł. Babcia mówi, że ta dieta planetarna chyba zaszkodziła marszałkowi. Bo babcia słyszała, jak w telewizorze mówił, że on rzyga na to co patrzy. I w ogóle powinniśmy się cieszyć, że jesteśmy w Unii Europejskiej, bo Unia dała nam kible. On jak sam powiedział, chodził na pole s..ć. Babcia mówi, że on chyba nie orientuje się, co się w Polsce przed wojną robiło. Jej mama opowiadała, że był taki minister, co kazał budować wychodki, a nie chodzić za stodołę. My się zastanawiamy, w jakiej to dziurze mieszkał marszałek i co jadł. Może od dawna wsuwał te kotlety z soczewicy albo z ciecerzycy czy szczawiu i na pamięć mu padło. Ta planetarna dieta chyba zaszkodziła tym, co kręcą filmy. No bo w szkole, ci co maturę zdawali, czytali ,,Lalkę” Prusa i oglądali film. To teraz nakręcili nowy film ,,Lalkę”. Jak mówi wuja, który pod Warszawą mieszka, był na tym filmie, a w szkole też ją oglądał z taką fest aktorką panią Tyszkiewicz. Myślał, że pomylił seans i jest na jakimś innym filmie. Dopiero stwierdził, że był na tym filmie, co niby miał być na Prusie oparty, bo o tym filmie mówiła pani Tyszkiewicz, co kiedyś główną rolę grała. Też powiedziała, że to nie ma nic wspólnego z dawną lekturą. Wuja powiedział, że Prus się pewnie w grobie przewraca. Ale nie tylko on, bo i ci, którzy chcieli, żeby w Polsce było dobrze. No chyba nie jest za dobrze skoro wojskowi, jak zobaczyli drony, a to na 112 dzwonili. Ludzie, naprawdę ta dieta planetarna musiała też do wojska trafić. A ja dziś na obiad zrobiłam schabowe i rosół ugotowałam. Jeszcze jedno. Ci co dietę planetarną stosują i bez przerwy prezydenta atakują i niestworzone rzeczy wygadują. Ale co ja tam będę o wielkiej polityce pisać, jak co my i w Wolsztynie mamy swoją. Sąsiadka powiedziała, że jak cyrk przyjeżdża to po ulicach jeżdżą samochody z megafonem i ogłaszają, aby kupić bilety. A jak woda była niezdatna do picia, to nikt po ulicach miasta i gminy nie jeździł, żeby ludzi o tym powiadomić.
Wasza Klekociara
