Bez osłonek

//
1 minuta czytania

W ostatnim felietonie napisałam o niszczeniu w Polsce ludzi wykształconych, mądrych mających wizję zarówno w życiu politycznym, jak i gospodarczym. Napisałam o nieustannych atakach na prezydenta Rzeczypospolitej dr. Karola Nawrockiego. A teraz, gdy podczas rozmowy w Telewizji TVN24 pani Marta Nawrocka opowiedziała się za życiem, przeciw aborcji, to za tę jej wypowiedź spotkała ją fala nieprawdopodobnego hejtu. Podzieliła się swoim doświadczeniem, że jako młoda dziewczyna była w ciąży i urodziła dziecko. Kobiety o poglądach lewicowo-liberalnych, celebrytki nie mogły pani Marcie Nawrockiej tego wybaczyć. Jedna z dziennikarek napisała, że dla państwa Nawrockich za wysokie były progi do prezydenckiego pałacu. Ubolewam nad takimi wypowiedziami dziennikarek, niemających szacunku do drugiego człowieka, a wręcz pogardę.
W obronie Pani Prezydentowej wystąpiło wiele osób, w internecie pojawił się apel o jej obronę.
Ubolewam, że kobiety w tak brutalny sposób występują wobec innych kobiet, a przecież tyle słów padało z lewej strony sceny politycznej o tolerancji.
W felietonach często powracałam do św. Matki Teresy z Kalkuty i cytowałam jej słowa. A patrząc na obecną sytuację geopolityczną, gdzie na świecie nieustanne są konflikty i wojna za naszą granicą uważam, że słowa Matki Teresy są nadal bardzo aktualne. Oto co powiedziała w swoim wystąpieniu do prezydenta USA Billa Clintona: „Uważam, że największym współczesnym burzycielem pokoju jest aborcja, ponieważ jest to wojna przeciwko dziecku, bezpośrednie zabicie niewinnego dziecka, zabójstwo dokonane przez samą matkę. A jeśli zaakceptujemy, że matka może zabić nawet własne dziecko, to jak możemy powiedzieć innym ludziom, żeby nie zabijali siebie nawzajem?” Obserwując polską rzeczywistość można dojść do wniosku, że zabijamy się też słowami. Nie oszczędza się naszego medalisty z Igrzysk Olimpijskich Kacpra Tomasiaka (ur. 2007 r.), który w skokach narciarskich zdobył trzy medale. Zamiast cieszyć się jego sukcesami zaatakowano tego 19 latka przyznającego się do wiary katolickiej i do uczestnictwa we Mszy świętej jako ministrant (lektor). Ta jego postawa, jak wypowiadają się niektórzy młodzi ludzie, stanowi dla nich wzór. Być może nadejdą czasy, gdy to właśnie młodzi ludzie, jak Kacper Tomasiak będą nawracać także kobiety z czarnych marszy.

Anna Domagalska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

DZIEŃ SKUPIENIA DLA SENIORÓW

Następny

Sytuacja jest trudna, ale w planach nie ma zamknięcia oddziałów w wolsztyńskim szpitalu

Ostatnie z