Z okazji 40. rocznicy męczeńskiej śmierci Błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki Katolickie Stowarzyszenie ,,Civitas Christiana” oraz parafia św. Józefa w Wolsztynie przygotowało prezentację słowno-muzyczno-medialną pt.,,Zło dobrem zwyciężaj”. To artystyczno-modlitewne wydarzenie odbyło się 16 października w dniu, w którym przed 46 laty papieżem został Karol Wojtyła, po wyborze, Jan Paweł II. Wypowiedziane w prezentacji słowa z Pisma Świętego wplatały się w życiorys bł. Jerzego Popiełuszki.

Pan Włodzimierz Chrzanowski rozpoczął od przeczytania wiersza ,,Krzyż”. Pani Marta Lorenz, przytoczyła słowa z Listu Św. Pawła do Rzymian ,,Błogosławcie tych, którzy was prześladują! Błogosławcie, a nie złorzeczcie! Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą… Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi. Jeżeli to jest możliwe, i o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi… Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód – nakarm go. Jeżeli pragnie – napój go… Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! ”. Pan Janusz Mrozkowiak przeczytał fragment Hymnu o miłości (1 Kor,13), a pan Włodek i pani Marta następne jego fragmenty. ,,Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym”. Przy akompaniamencie Macieja Gruninga (gitara), popłynęły słowa, że ,,Warto żyć dla miłości”. Pan Janusz przedstawił ważne daty z życia Jerzego Popiełuszki. 1996 roku – 1968 alumn Jerzy Popiełuszko odbył zasadniczą służbę wojskową. 31 sierpnia 1980 roku ksiądz Jerzy odprawia w Hucie Warszawa pierwszą w historii tego zakładu Mszę św., i od tego momentu zostaje nieformalnym kapelanem Hutniczej ,,Solidarności”, zaś od lutego 1982 roku systematycznie już w kościele pw. ,,Świętego Stanisława Kostki” na warszawskim Żoliborzu, odprawia słynne ,,Msze za Ojczyznę i tych, którzy dla Niej cierpią”. W każdą ostatnią niedzielę kolejnego miesiąca rzesze wiernych gromadzą się w świątyni, a poza jej mury niesie się śpiew spragnionych Boga i wolności… Grudzień 1981 – stan wojenny. Nadchodziły święta Bożego Narodzenia. Chociaż kraj był sparaliżowany i obowiązywała godzina milicyjna, pozwolono, aby w kościołach odbyły się Pasterki także w Kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Po Pasterce wychodzi z zapasem białych opłatków ks. Jerzy Popiełuszko. Wsiada do samochodu i podjeżdża do najbliższego koksownika, przy którym grzeją się zziębnięci żołnierze. Ci nie rozumieją, co się dzieje ,,Jestem księdzem – mówi ksiądz Jerzy. Dziś jest Wigilia, chcę się z wami przełamać opłatkiem…” Potem następny koksownik i następny…. Ksiądz Jerzy jest coraz bardziej znienawidzony przez władze komunistyczne, zastraszany, ostrzegany… , ale On trwa przy prawdzie, wierny Chrystusowi i Jego Ewangelii. Pani Marta przypomina fragment Ewangelii św. Łukasza Łk. (22,27). Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą i was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego poddadzą w pogardę wasze imię, jako niecne: Cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wasza nagroda wielka jest w niebie …. Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: miłujcie waszych nieprzyjaciół, dobrze czyńcie tym, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu szaty…Jak chcecie, żeby wam czynili, podobnie wy im czyńcie…
Pan Janusz przypomniał chwilę męczeńskiej śmierci ks. Jerzego. Po pobycie w Bydgoszczy, gdzie w kościele prowadził nabożeństwo różańcowe ksiądz Jerzy udał się w kierunku Warszawy. Po drodze został porwany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, którzy uderzaniami pięści i drewnianej pałki pozbawili go przytomności. Zakneblowali usta, związali sznurem ręce i nogi, umieścili w ciasnym bagażniku samochodu, ponownie bili. Wreszcie założyli na szyję pętlę , przywiązali do nóg worek z kamieniami i z wysokiej tamy wrzucili do wody.
Litania do błogosławionego Jerzego Popiełuszki, modlitwa o Jego kanonizację oraz pieśń ,,Boże coś Polskę”, zakończyła tę wzruszającą prezentację, opracowaną przez panów Włodzimierza Chrzanowskiego, Janusza Mrozkowiaka. Wyrazy wdzięczności za przygotowanie wyraził ksiądz proboszcz ksiądz Piotr Bartkowiak.
A.D.

