W Wielki Piątek, 29 marca o godz. 5.00 z kościoła pw. św. Piotra i Pawła ulicami Przemętu wyruszyła Droga Krzyżowa ,do kościoła farnego pw. św. Jana Chrzciciela. „ Męka Chrystusa przyniosła nam wolność od zła, męka otwarła nam niebo”- powiedział na wstępie ks. proboszcz Edmund Jaworski. Tłumnie zgromadzili się wierni (pomimo wczesnej rannej godziny), chcący przeżywać misterium Męki Pańskiej przy poszczególnych stacjach. Rozważania przy poszczególnych stacjach, pomagające wiernym przeżywać mękę i śmierć Jezusa czytali ks. proboszcz E. Jaworski i ks. Patryk Wendeker. Od pierwszej stacji jesteśmy świadkami niesprawiedliwego wyroku. A przecież nie byłoby niesprawiedliwości, gdyby nie było niesprawiedliwych ludzi. Każdy krzyż z ukrzyżowanym Chrystusem nieustannie woła o sprawiedliwość .Jest bólem niesprawiedliwości i krzykiem wołającym o sprawiedliwość. Człowiek najczęściej unika krzyża, gdyż cierpienie traktuje jako zło. Człowiekowi trudno jest zrozumieć , że cierpienie oprócz bólu, uszlachetnia charakter, wzmacnia siłę woli, uodparnia na zło, zbliża do Boga. Upadek Chrystusa był upadkiem fizycznym. Są upadki znacznie gorsze. Zdarzają się wtedy ,gdy człowiek upada i niszczy swoje wartości duchowe. Ludzką rzeczą jest upaść, Chrystusową jest z upadku powstać. Spotkanie Syna i Matki w tragicznych okolicznościach, zlały się w jedno -ból i miłość, cierpienie i radość. Cierpienie winno się łączyć z miłością. Współuczestnictwo w niesieniu krzyża wymaga silnej wiary nadziei, by z zapałem przystąpić do współdziałania z Chrystusem. Musimy się nauczyć dźwigania krzyża przygniatającego drugiego człowieka. Nienawiść jest przyczyną krwawienia twarzy. Miłość ściera nienawiść i odciska się na duszy ludzkiej. Chrystus Pan z upadku powstaje. Dla nas trudne są upadki wewnętrzne, duchowe, moralne. Najubożsi duchowo są ci, którzy nie mają ideałów, do których mogliby zmierzać. Cierpienia są środkiem , celem jest odkupienie człowieka. Trzeba płakać , gdy Droga Chrystusowa nie przynosi owoców, gdy człowiek jest głuchy na sprawy duchowe. Słabości mamy wiele.” Słabość fizyczna przezwyciężona i dobrze wykorzystana może być wielkodusznością. Wtedy słaby człowiek staje się wielkim człowiekiem.” Kto na Golgocie widzi jedynie Chrystusa ogołoconego, ten ma otwarte tylko oczy ciała. Ci , którzy potrafią dostrzec w Chrystusie, co wewnętrzne i duchowe ,mają oczy miłości. O wytrwałość w miłości należy błagać Boga. Śmierć nie kończy wszystkiego, jest przejściem w ramiona Ojca, jest środkiem do zmartwychwstania. „Krótkowzroczni myśleli- zabijemy człowieka, sprawa będzie skończona, zapanuje spokój.” Nie dostrzegli oni siły ducha, nie dostrzegli mocy Ewangelii .Ostatnia stacja Drogi Krzyżowej była przy grobie Jezusa. Zło zawsze zostaje pokonane, ostatecznie zawsze zwycięża dobro i prawda.














Alina Napieralska
Tekst rozważań na podstawie starego modlitewnika. Skład Damian Karaś.
