8 marca panowie spieszą z życzeniami i kwiatami. A co sądzą o kobietach?
Czy zmieniły się kobiety od czasów waszej młodości i jakie są teraz?
Jan ( 86 l) Zmieniły się na najlepsze. Są ładne, często się uśmiechają. Wspierają się nawzajem, pocieszają. Widzę dużo życzliwości i jest dobrze.
Zdzisław (79 l ) i Marian (72 l). Dzisiejsze kobiety są nowoczesne, ale mają dużo obowiązków. Ogólnie są w porządku, ale moim zdaniem bardziej nerwowe niż kiedyś – dodaje Marian. Bardzo się malują, ale to chyba dobrze.
Zbigniew (63). Dzisiejsze kobiety są wyemancypowane, wykształcone, dbają o siebie. Korzystają z różnych gabinetów kosmetycznych, odnowy biologicznej. Wiek trudno rozpoznać nie tak, jak kiedyś po wyglądzie można było rozpoznać lata kobiety.
Jarosław (45 l). Kobiety zmieniły się bardzo. Nawet nie trzeba się zbytnio rozglądać. Wiek trudno rozpoznać. Czasem u tych młodszych nawet płeć. Klipsy, tipsy, tatuaże, a te paznokcie. Wystarczy iść do sklepu, sprzedawczyni ma problemy z pisaniem na klawiaturze. Botoks wyłazi na maksa. Wyglądają (niektóre) jakby się rozwaliły na chodniku. Usta jak u karpia. Cała dbałość o siebie, to makijaż. Ubierają się też okropnie. Czasem wyglądają jakby je pies napadł i poszarpał. Po prostu kaszaloty. Co one z siebie robią? Dziewczyny w wieku syna (16 l) wyglądają jakby miały 40 lat. Strach pomyśleć „co” mój syn przyprowadzi do domu, bo nie ma w czym wybierać.
Janusz (55 l) Były piękne i nadal są . Nie wyobrażam sobie świata bez kobiet. Teraz są mobilne, nowoczesne. Trudno je porównać wiekowo z naszymi babciami, bo kiedyś 80- letnia kobieta jest zupełnie inna niż jej rówieśnica sprzed kilkunastu lat. To efekt przemian, oczywiście na lepsze.
Artur (49 l). Zmieniły się czasy i kobiety też. Są bardziej niezależne. Kiedyś głównie siedziały w domu. Teraz są wykształcone. Zajmują ważne stanowiska w pracy. Wygląd też się zmienił. Ubierają się inaczej niż kilka lat temu. Są wymalowane, wytatuowane czasem przesadnie i to raczej szkodzi. Natomiast jeżeli jest to zrobione z klasą i w granicach rozsądku, to wszystko jest w porządku. Ogólnie zadbane i ubrane zupełnie inaczej niż kiedyś.
Adam(64 l). Kobiety zrobiły się bardziej nerwowe niż kiedyś, bo nie mają pieniędzy. Są za to bardziej zadbane niż kiedyś. Zauważyłem też, że gdy tylko mąż umrze, to od razu następuje zmiana. Nowa fryzura, pomalowane paznokcie itd. Trzeba przyznać, że niektóre wyglądają jak anioły. Kiedyś były „babcie”, w długich spódnicach w chustach. Teraz takich babć nie ma. Wystarczy pójść do kościoła i się rozejrzeć.
Stanisław (50l). Jak patrzę na młodsze pokolenie kobiet, to odnoszę wrażenie, że większość to chłopczyce. Robią wszystko, aby upodobnić się do nas mężczyzn, strój, zachowanie, często taki wymuszony luz. Od święta, albo z racji wyjścia się zmieniają. Na co dzień są zupełnie inne. Mało w nich szacunku dla samych sobie. Są kul, bo udają nie siebie. Chyba taka moda. Niestety, mało prawdziwe.

Wysłuchała Alina Napieralska
