Lato, to wspaniała pora roku, kiedy możemy podróżować. I tak przyjechałam z Białorusi do pięknego miejsca w Polsce, miasta Wolsztyn. Wolsztyn jest pełen zieleni, kwiatów i życzliwych uśmiechów. Park ze starymi dębami, pałacem i jeziorem bardzo mi się podoba. Szczególnie podobały mi się ławeczki nad wodą dla zakochanych, gdzie można obejrzeć zachód słońca. Jest to miasto pełne historii, w którym znajdują się muzea. W Muzeum Marcina Rożka miałam okazję dotknąć historii i zagrać na pianinie, na którym grał sam Marcin Rożek. Kiedy znajdujesz atmosferę sprzed stu lat, doznasz niezapomnianych uczuć. Ponieważ jestem muzykiem tęskniłam za fortepianem. Dziękuję pani Eli Woźnej, u której mieszkałam. To wspaniały człowiek, który kocha swoje miasto, zna historię, ma życzliwe i otwarte serce. Odwiedziłyśmy z nią wiele pięknych miejsc. Pani Elżbieta znalazła dla mnie fortepian. Mogłam chodzić do biblioteki w Wolsztynie, gdzie codziennie mogłam grać. Spotkałam się z panią dyrektor biblioteki, która była na Białorusi – w Nowogródku, w Lidzie i w Berezie. Ciepło wypowiadała się o ludziach z Białorusi. Było mi bardzo miło, bardzo kocham Białoruś. A z Polską mamy wiele podobieństw. W tradycji, w kuchni, pieśni, a także nawet w języku. W Kościele Dobrej Nowiny zaśpiewałyśmy z mamą piosenkę o Białorusi. Atmosfera w tym kościele jest pełna miłości i ciepła. Pragnę także wyrazić wdzięczność personelowi szpitala im. dr. R. Kocha za okazaną mi pomoc.
Wolsztynie zakochałam się w Tobie. Pozostawiłeś w moim sercu tyle ciepłych wspomnień. To był cudowny czas. Chciałabym tego doświadczyć jeszcze raz.
Raisa Bialova







