Kocham Wolsztyn – List Raisy

/
1 minuta czytania

Lato, to wspaniała pora roku, kiedy możemy podróżować. I tak przyjechałam z Białorusi do pięknego miejsca w Polsce, miasta Wolsztyn. Wolsztyn jest pełen zieleni, kwiatów i życzliwych uśmiechów. Park ze starymi dębami, pałacem i jeziorem bardzo mi się podoba. Szczególnie podobały mi się ławeczki nad wodą dla zakochanych, gdzie można obejrzeć zachód słońca. Jest to miasto pełne historii, w którym znajdują się muzea. W Muzeum Marcina Rożka miałam okazję dotknąć historii i zagrać na pianinie, na którym grał sam Marcin Rożek. Kiedy znajdujesz atmosferę sprzed stu lat, doznasz niezapomnianych uczuć. Ponieważ jestem muzykiem tęskniłam za fortepianem. Dziękuję pani Eli Woźnej, u której mieszkałam. To wspaniały człowiek, który kocha swoje miasto, zna historię, ma życzliwe i otwarte serce. Odwiedziłyśmy z nią wiele pięknych miejsc. Pani Elżbieta znalazła dla mnie fortepian. Mogłam chodzić do biblioteki w Wolsztynie, gdzie codziennie mogłam grać. Spotkałam się z panią dyrektor biblioteki, która była na Białorusi – w Nowogródku, w Lidzie i w Berezie. Ciepło wypowiadała się o ludziach z Białorusi. Było mi bardzo miło, bardzo kocham Białoruś. A z Polską mamy wiele podobieństw. W tradycji, w kuchni, pieśni, a także nawet w języku. W Kościele Dobrej Nowiny zaśpiewałyśmy z mamą piosenkę o Białorusi. Atmosfera w tym kościele jest pełna miłości i ciepła. Pragnę także wyrazić wdzięczność personelowi szpitala im. dr. R. Kocha za okazaną mi pomoc.

Wolsztynie zakochałam się w Tobie. Pozostawiłeś w moim sercu tyle ciepłych wspomnień. To był cudowny czas. Chciałabym tego doświadczyć jeszcze raz.

Raisa Bialova

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

Chcą się dogadać

Następny

Ino się nie nakręcajcie

Ostatnie z

Niezwykłe zjawisko

W niedzielę, o godzinie 7: 35, mieszkańcy Bucza, po wyjściu z kościoła w Przemęcie, zauważyli niezwykłe