Pan Henryk Obiegała z Niałka Wielkiego – gmina Wolsztyn, od 25 lat uprawia windsurfing. Tydzień temu uczestniczył w Mistrzostwach Świata w Niemczech.
Jak się okazuje, w każdym wieku można pływać na desce. Pan Henryk ma 74 lata i we wspomnianych mistrzostwach był drugim po Hiszpanie (rocznik 1946) najstarszym uczestnikiem tych zawodów.
Pan Henryk, choć mieszkam niedaleko Jeziora Brzezińskiego, to pierwsze ” kroki na windsurfingu” stawiał przypadkiem na Jeziorze Kuźnickim.
Zaobserwował mężczyznę pływającego tam na desce i zastanawiał się, czy sam potrafiłby pływać tak jak on.
Jeden z pływających na desce panów, pozwolił mu na taką próbę. I wtedy już był przekonany, że to sport dla niego.
Kupił zestaw do windsurfingu i pod koniec tego lata spróbował swoich sił, tym razem na Jeziorze Wolsztyńskim. W zimie przerabiał teorię związaną z tym sportem. Nie korzystał z żadnych kursów, uczył się sam. Poza pływaniem rekreacyjnym brał udział w zawodach amatorskich, które odbywały się w kraju i zagranicą.
Wtym roku, w maju na Jeziorze Berzyńskim odbyły się kolejne 22 regaty organizowane – na tym naszym jeziorze. W tegorocznych zawodach w klasie Raceboard zajął trzecie miejsce.
Proszę powiedzieć, w jakich zawodach dotąd pan startował?
– W roku ubiegłym brałem udział w jedenastu regatach, Mistrzostwach Świata – na Węgrzech, na Balatonie, w Czechach – w Nowych Młynach koło Brna, i o Puchar Czech – na jeziorze Roskoś oraz osiem razy w kraju.
Tydzień temu zawody odbyły się niedaleko Hanoweru na jeziorze Steinhuder Meer.
To były moje drugie Mistrzostwa Świata w klasie Raceboard. Startowało 154 zawodników (z Polski dziewięciu), z 21 państw, tak odległych jak Australia, USA i Argentyna. Poza jednym zawodnikiem z Hiszpanii byłem najstarszy.
Gratuluję takiej kondycji. Co panu daje pływanie na desce?
– Przede wszystkim radość z rywalizacji na wodzie. Staram się być aktywnym – biegam, jeżdżę na rowerze, a z nart zjazdowych zrezygnowałam na rzecz biegowych ze względu na wiek. Lubię też jeździć w góry.
Od 22 lat odbywają się regaty windsurfingu na Jeziorze Berzyńskim . Czy udało się stworzyć jakąś sekcję windsurfingu?
– Niestety, nie udało się zwerbować chętnych do pływania na windsurfingu pomimo prasowych ogłoszeń już w 2015 roku.
Mimo że przez lata pisaliśmy o różnych regatach na Jeziorze Berzyńskim, to takiego ogłoszenia, by umieścić je w „Głosie Wolsztyńskim ” nie otrzymaliśmy.
Czego panu życzyć?
– Kondycji.
Ma pan świetną w wieku 74 lat. Wiele młodszych osób mogłoby panu pozazdrościć.
– Najstarszym przedstawicielem tej dyscypliny na świecie, jest Polak, mający 89 lat.
Życzę, więc jeszcze wielu lat pływania na desce.
Anna Domagalska














