To było święto nie tylko strażaków, ale całej wsi

4 mins read

Na kilka dni przed uroczystością 95-lecia OSP w Radomierzu trwały przygotowania. Druhowie z OSP sprzątali plac przed salą wiejską i remizą. „ Oto co wtedy powiedzieli Oto będzie święto całej społeczności Radomierza Oczywiście przyjadą też zaproszeni goście- tłumaczą – prezes OSP Eugeniusz Wieczorek i członek zarządu Piotr Kaczor. Tak właściwie pierwszy protokół z zebrania jest z 1920 roku. Ówczesny sołtys Franciszek Gowarzewski zwołał zebranie wiejskie w którym uczestniczyło 65 osób i zachęcił do utworzenia jednostki. Zgłosiły się 22 osoby i wybrano władze. Pierwszym prezesem został Jan Kaczor, naczelnikiem Józef Ratajczak , podnaczelnikiem Józef Przydróżny. Franciszka Kruka wybrano na sekretarza, Alojzego Jęśka na skarbnika a funkcje gospodarza powierzono Janowi Wawrzyniakowi. Druhowie spotykali się raz w miesiącu. Ćwiczyli i uczyli się . W roku 1930 jednostka otrzymała konną sikawkę. Od tego właśnie roku datujemy naszą działalność. Podczas gaszenia pożaru jeden z druhów obsługujący sikawkę stracił życie. W tej chwili mamy 25 – 30 strażaków. Są też drużyny młodzieżowe chłopcy i dziewczęta. Bierzemy udział w zawodach pożarniczych zarówno gminnych i powiatowych. Wszelkie sukcesy zawsze odnotowane są w kronice którą prowadzi Marian Bajon. Prawdziwy strażak to patriota i u nas w większości wyssane to jest z mlekiem matki. Z ojca na syna . Miałem 12 lat jak budowaliśmy ten obiekt (sala wiejska i remiza)wspomina prezes Wieczorek- pracowałem z wszystkimi. Ojciec był sołtysem. Młodzież garnęła się do pracy pomimo, że kiedyś budowa to była ciężka praca. Na hasło zawsze przyszli i tak zostało tylko młodzieży jest mniej. Mamy remizę i samochód –dodaje Piotr Kaczor, kierowcy też są miejscowi i mamy marzenie to nowszy samochód ze zbiornikiem choć 1000 litrów”. Mieszkańcy Radomierza to bardzo zorganizowana społeczność. Pamiętam batalię o szkołę, która miała być zamknięta. Zrobili wszystko i szkoła pozostała. Zostało jeszcze kilka dni do jubileuszu. Sala przygotowana na 200 osób . Msza św. zostanie odprawiona przy remizie- powiedzieli druhowie.

Jubileusz 95 – lecia OSP w Radomierzu obchodzono 12 lipca. Uroczystość przygotowywana była od dawna i dlatego wszystko co zaplanowane odbyło się zgodnie z planem. Nie przeszkodziła nawet deszczowa pogoda. Na te wspaniałą podniosłą uroczystość przybyło wielu gości i oczywiście licznie mieszkańcy wsi. Jak jubileusz to życzenia, gratulacje , wspomnienia i podziękowania. Druhowie z OSP Radomierz świętowanie rozpoczęli od Mszy Świętej, którą odprawił proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela w Przemęcie ks. Jarosław Kaczmarek- „oby dobry Bóg za ofiarna służbę obdarzył łaską wszystkich druhów łaską i dobrodziejstwem a tym którzy tę jednostkę zakładali dał życie wieczne .”W kazaniu ks. proboszcz powiedział-„ pierwsze słowo to wdzięczność, podziękowanie za to, że przez wieki i lata tworzyli całą społeczność. Szczególną wagę ma słowo dziękuję. Jest to jubileusz czynnej, bezinteresownej miłości bliźniego. Jest to służba niesienia miłości bliźniego. Czasem posunięta do heroizmu, gdy w czasie akcji ginie strażak. Cytując Jezusa nie ma większej miłości niż ta kiedy życie oddajemy za bliźniego. Dziękujemy strażakom za miłość do każdego z nas bo oni wyjeżdżają żeby pomóc człowiekowi. Pokazują miłosierdzie tym którzy potrzebują pomocy. Wdzięcznością obejmujemy tych co tworzyli jednostkę. Chcemy też prosić żeby grupy strażaków rozwijały się licznie. Służba drugiemu człowiekowi niesie miłość i radość ,nie można jej wyrazić słowami. Za służbę ,miłość i poświęcenie prosimy aby Bóg obdarzył was obfitym błogosławieństwem. Jest wiele pokus dla młodych ludzi a służba w straży nie jest łatwa ale prosimy aby młodzież licznie garnęła się do tej służby.” Ksiądz proboszcz odwołał się też do Ewangelii według świętego Łukasza o miłosiernym samarytaninie. Zanoszono prośby aby miłość do bliźniego objawiała się w czynnej miłości . Za wszystkich zmarłych druhów aby święty Florian wyjednał im widzenie Boga twarzą w twarz. Za młodzież aby garnęła się do służby i niesienia pomocy bliźnim . Po mszy świętej nastąpiło uroczyste wciągnięcie flagi na maszt. Przedstawiono krótki rys historyczny. Z życzeniami gratulacjami pospieszyli goście zebrani na uroczystości. Komendant PSP w Wolsztynie kapitan Damian Glapiak, gminny komendant OSP Józef Pauch druh Michał Żok, przewodnicząca Rady Gminy w Przemęcie Monika Maćkowiak, dyrektor szkoły Patrycja Kmieciak, w imieniu mieszkańców sołtys Mirosław Bernacki i radny Jarosław Klecha a także delegacje druhów z sąsiednich OSP dziękując jubilatom za służbę na rzecz społeczeństwa, życząc tylu powrotów co wyjazdów. Uhonorowano medalami za wieloletnią służbę sześciu strażaków. Szczególne podziękowania zostały skierowane do sponsorów bez których trudna byłaby organizacja uroczystości. Ważne słowa wypowiedział kpt. Damian Glapiak- „strażak musi się szkolić. Wyzwania stojące przed strażakami są duże i duża jest odpowiedzialność. Strażacy oczekują też wsparcia od mieszkańców tzw. przyjaciół straży”. Praca na rzecz lokalnej społeczności to dla druhów OSP codzienność. Mieszkańcy zawsze mogą na nich liczyć. W biurze zarządu można zobaczyć liczne nagrody, puchary zdobyte podczas rywalizacji na zawodach ale sądzę , że ważniejsza jest wdzięczność tych co oczekiwali pomocy i ją otrzymali. W Radomierzu świętowała cała wieś . Wszyscy mieszkańcy zostali zaproszenia poczęstunek przygotowany przez członkinie KGW .Historia nawet ta najnowsza pokazała, że hasło Bogu na chwałę ludziom na ratunek jest ciągle aktualna i nigdy nie wiadomo kiedy ten ratunek będzie nam potrzebny.

Alina Napieralska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

Przypominamy relacje świadków Zbrodni Wołyńskiej

Następny

Nie wszyscy dali się nabrać

Ostatnie z

Niezwykłe zjawisko

W niedzielę, o godzinie 7: 35, mieszkańcy Bucza, po wyjściu z kościoła w Przemęcie, zauważyli niezwykłe