W sobotę o godzinie 8 rano sprzed Fary wyruszyło ok. 120 pielgrzymów. Sprzyjająca pogoda, wspólna modlitwa i śpiewy dodawały pątnikom Bożego ducha. Na trasie panie z KGW Stary Widzim i KGW Solec przygotowały smaczny poczęstunek. Atmosfera sprzyjała modlitwie, każdy swój trud, prośby i podziękowania niósł do Matki Bożej Wieleńskiej. O godzinie 16.00 ksiądz proboszcz Sławomir Majchrzak wraz z ks. Marcinem Gawarzeskim odprawili Mszę Świętą w intencji pielgrzymów oraz parafian z Fary i św. Józefa. Wielu z pątników pozostało jeszcze na nieszporach i procesji. Trzy osoby w godzinach wieczornych powróciły pieszo do Wolsztyna. Wielowiekowa tradycja pielgrzymowania parafii wolsztyńskiej do Matki Bożej Ucieczki Grzeszników została dochowana. Niech Maryja wyprasza nam potrzebne łaski.
















28 czerwca o godzinie 6 rano wyszła jedna z najstarszych pielgrzymek udających się do Wielenia. Mieszkańcy Grodziska Wielkopolskiego idą prawdopodobnie od początków XVIII wieku ( już za czasów panowania króla polskiego Augusta II i wojen napoleońskich podążali do sanktuarium). Pielgrzymka z Grodziska jest wypełnieniem obietnicy złożonej Maryi w czasie ??suszy, zarazy?? Pątnicy w liczbie ok. 60-70 osób doszli do Wielenia o godzinie 18. Mieli kawał drogi do przejścia bo aż 50 km. Jest to piesza pielgrzymka która ma najdalej do M.B. Ucieczki Grzeszników ale wierzmy że ten trud będzie wynagrodzony.

Pielgrzymi z Grodziska Wielkopolskiego dawniej wychodzili 1 lipca, obecnie ze względu na ludzi pracujących idą w pierwszą sobotę Wielkiego Odpustu.
We wtorek 1 lipca grupa członków Żywego Różańca parafii Farnej w Wolsztynie uczestniczyła w archidiecezjalnym zjeździe ŻR w Wieleniu. Wiele grup różańcowych z naszej okolicy udało się na wspólną modlitwę. Procesji i Mszy Świętej przewodniczył ks. Dawid Wojdowski który jest odpowiedzialny za Żywy Różaniec w naszej archidiecezji.


1 lipca tradycyjna pielgrzymka z Obry do Wielenia, ze względu na upały o godzinie 6.15 rano została odprawiona Msza Święta na rozpoczęcie. Uczestniczyło w niej ok.45 osób, bardzo wysokie temperatury nie zniechęciły pątników do drogi. Wśród łąk, lasów i pól roznosił się dźwięk dzwonków i pieśni. Wierni przed 14 doszli do celu, mimo spiekoty każdy na chwilę spojrzał na Maryję. Następnego dnia grupa powróciła do Obry.





W niedzielę 6 lipca zakończył się Wielki Odpust w Wieleniu Zabrzańskim. Był on w tym roku wyjątkowy z dwóch powodów; obchodziliśmy 20 rocznicę od koronacji figury Matki Bożej Wieleńskiej oraz z racji przypadającego Roku Jubileuszowego podczas którego Sanktuarium Wieleńskie jest obdarzone wieloma przywilejami i odpustami związanymi z czasem Roku Świętego. Przez cały tydzień wierni począwszy od najmłodszych a kończąc na osobach starszych nawiedzali to święte dla nas miejsce. Jego początki sięgają czasów średniowiecznych, kiedy to cystersi zbudowali kościół i klasztor nad Jeziorem Matki Bożej. Malownicze położenie oraz pięknie odprawiane nabożeństwa maryjne zaczęły ściągać wielu pielgrzymów. Ludzie wielką czcią obdarzali figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus która według legendy została wyrzeźbiona z lipy na której to Maryja ukazała się dziewczynce pasącej gęsi. Za przyczyną Matki Wieleńskiej wypraszano wiele łask, o czym świadczą liczne wota wiszące w kościele. Stanowią one wielkie świadectwo wiary i wyraz wdzięczności za otrzymane dobrodziejstwa. W przekonaniu wiernych na przestrzeni wieków miejsce to uchodziło za cudowne, gdzie Maryja w sposób szczególny wstawiała się za swoimi dziećmi. Największe rzesze ludzi przychodziły w dniu 2 lipca, w święto Nawiedzenia NMP. Ta data jest tak związana z tym sanktuarium że wierni bardziej kojarzą ją z świętem Matki Bożej Wieleńskiej, wielu powstrzymuje się od pracy i jedzie do Wielenia aby w ten sposób uczcić Maryję. Nasi przodkowie przybywali również do Sanktuarium na dzień 15 sierpnia i 8 września. Natomiast lipcowy odpust który odbywał się tuż przed żniwami w ciepłej porze roku wpłynął pozytywne na rozwój kultu, zwłaszcza na ożywienie ruchu pielgrzymkowego. W modlitewniku ,, Krótkie nabożeństwo do Matki Boskiej Nawiedzenia w Wieleniu” z przełomu XIX i XX jest mowa o pątnikach przychodzących z Brenna, Bukowca, Gościeszyna, Grodziska, Ciosańca, Babimostu, Kopanicy, Wielichowa, Wolsztyna, Obry, Tuchorzy, Kębłowa, Przemętu, Siedlca,Chobienic, Lginia, Śmieszkowa, Sławy, Wschowy, Włoszakowic, Zbąszynia, Moch i Kaszczoru, a nawet z okolic Stęszewa i innych miejscowości. Z tej wzmianki możemy stwierdzić że sanktuarium ma silny i regionalny charakter wynikający ze prastarej tradycji. Warto wspomnieć że wiek XIX i XX jest czasem ciężkim dla historii Polski ponieważ uciemiężeni byliśmy zaborem pruskim. Jednak mimo tego sanktuarium potrafiło zgromadzić ludzi o odmiennym języku i narodowości. Gdy tylko rozszerzono odpust na cały tydzień wierni chętnie uczestniczyli w nabożeństwach, nieszporach i procesjach. Z wielką pobożnością obchodzili na klęczkach ołtarz oddając cześć Cudownemu wizerunkowi Ukrzyżowanego który usytuowany jest w kaplicy za ołtarzem głównym ( w tamtym roku kaplica została poddana renowacji). Kult maryjny został zahamowany przez okres II wojny światowej, dopiero po 1945 roku wierni zaczęli ponownie powracać do Wielenia. Niestety w latach 50 i 60 piesze pielgrzymki zaczęły być hamowane przez władze komunistyczne które nie wydawały potrzebnych zezwoleń. Jednak nawet te szykany nie zatrzymały ludzi, przybywali do Maryi rowerami, wozami czy samochodami. Dopiero zmianach ustrojowych w latach 90, kult ponownie zaczął się rozwijać, wielki wpływ na ten wzrost miały koronacje w 1995 i 2005 kiedy to jeszcze większe rzesze ludzi napływały do tej małej wioski aby choć na chwilę spojrzeć na twarz Matki Bożej i powierzyć Jej swoje intencje. I tak tradycja wiara i miłość względem Matki Bożej trwa do dzisiaj. Wielki Odpust jest motywacją dla wielu nas aby zbliżyć się do Boga i zmienić swoje życie. Ludzie ładują tu akumulatory na cały rok, prosząc Matkę Najświętszą o pomoc w życiu codziennym które niesie czasem gorzkie i trudne dni. Każde spotkanie z Matką Wieleńską pokrzepia i dodaje otuchy. Przekonali się o tym nasi przodkowie, ale również i dzisiaj wiele osób idzie do Matki Bożej szukając u niej miłości, pociechy i wsparcia.



Piotr Kubala
