W czerwcu minęła 35. rocznica powstania samorządów. Przypominamy tych, którzy zapisali się w samorządowej historii. Jan Słomiński burmistrzem w latach 1998-2002

/
5 mins read

Na naszej stornie przedstawiłam już pierwszych burmistrzów Wolsztyna, którzy sprawowali tę funkcję od 1990 roku. Pan Janusz Słomiński był trzecim burmistrzem. Pełnił tę funkcję od 1998 roku do 2002. Podobnie jak poprzedni burmistrzowie, Jan Woś i Jan Koziołek wybrany był przez Radę Miejską.

Rozmawiam z panem Januszem Słomińskim o jego działalności samorządowej, w którą był zaangażowany od 1990 roku. Zasiadał w pierwszej Radzie Miejskiej do dziś uważanej za najbardziej kompetentną i najlepiej dotąd funkcjonującą. Czy mam rację?

– Może dlatego, że nie bardzo wiedzieliśmy, jak działa się w samorządzie (z uśmiechem odpowiada pan Janusz Słomiński).

Przypominam sobie naszą pierwszą rozmowę z okazji stu dni burmistrza. Zapytałam wtedy pana o najważniejsze zadania, jakie pan podejmie.

– Przygotowaliśmy program reformy szkolnictwa w gminie. Dotyczyła ona wprowadzenia gimnazjum. Spotykałem się z przedsiębiorcami, rzemieślnikami. Brałem udział w zebraniach sołeckich, aby uzyskać opinie mieszkańców wsi. Ludzie dopominali się o telefony, kanalizację, a także mówili o bezrobociu. Wiele osób pytało wówczas, jak ściągnąć kapitał, bo przecież pieniędzy za dużo nie było.

Co dla pana było najważniejszym zadaniem, wtedy jako burmistrza?

– Muszę przyznać, że przyjęliśmy zasadę wykonania tego, co jest pod ziemią, ponieważ mogliśmy na te prace otrzymać dotacje. Doskonale spisali się pracownicy Urzędu Miejskiego. Uzyskaliśmy pierwsze miejsce wśród wniosków składanych przez inne gminy. Rozpoczęła się budowa oczyszczalni ścieków, dlatego zrezygnowaliśmy z innych zadań, bo to uważaliśmy za najważniejsze.

Za pana kadencji funkcjonował jeszcze Zarząd Gminy (od red. zlikwidowany w październiku 2000).

– Tak, podczas posiedzeń Zarządu Gminy omawialiśmy wszystkie bieżące sprawy. W 1999 roku byliśmy na ósmym miejscu ilości podmiotów gospodarczych na 1000 mieszkańców.

Będąc burmistrzem pełnił pan również funkcję radnego powiatowego.

– Jako radny powiatowy starałem się poznać sprawy powiatu. Gmina dobrze współpracowała z powiatem i wiele istotnych spraw udało się załatwić dla powiatu i dla gminy.

Na łamach ,,Głosu Wolsztyńskiego” publikowaliśmy najważniejsze sprawy dotyczące samorządu. Jedna z notatek nosiła tytuł ,,Gospodarka na pierwszy plan”. Radni zwracali uwagę na konieczność tworzenia nowych miejsc pracy.

– Na to oczekiwali mieszkańcy naszej gminy.

W rozmowie po stu dniach urzędowania powiedział pan mi, że najbardziej przykrą sprawą dla pana były te związane z mieszkaniami. Ludzie przychodzili do pana, a pan nie mógł im pomóc. – W maju 2000 roku kończyły się prace przy realizacji budynków komunalnych w Berzynie. W tym roku do użytku oddano 16 mieszkań usytuowanych w trzech budynkach parterowych. Kontynuowaliśmy prace naszych poprzedników, czyli jako priorytetowe traktowaliśmy sprawy ochrony środowiska (budowa wodociągów we wsiach Kębłowo – Nowe Tłoki i kanalizacja wsi Niałek Wielki, Stary Widzim). W wyniku reformy administracyjnej powróciliśmy do Wielkopolski. W 2000 roku razem ze starostwem podjęliśmy decyzję budowy hali sportowej.

Często rozmawiając z panem upominałam się w imieniu mieszkańców o budowę basenu.

Odpowiadałem wtedy, że musi się znaleźć inwestor i przyszły użytkownik. Sprawa jest otwarta. Wskazałem na tereny przy parku lub niedaleko skansenu.

Pamiętam pierwsze spotkanie pana jako burmistrza z mieszkańcami wsi. Odbyło się w Nowej Dąbrowie. Wręczył pan Order Serca Matkom Wsi za ,,matczyny trud i kształtowanie humanistycznych postaw moralnych”. Oczywiście to cytuję z ,,Głosu Wolsztyńskiego”. A to spotkanie odbyło się w 1998 roku. Jakie jeszcze ważne zadania poza wspomnianymi podjął pan?

– Remont biblioteki, było jeszcze wiele różnych zadań realizowanych na bieżąco w tym czasie.

9 lutego 2000 roku przyjął pan w ratuszu wraz ze starostą powiatu wolsztyńskiego panem Ryszardem Kurpem prezydenta Lecha Wałęsę.

Przypomnieliśmy panu prezydentowi o nagrodzie przyznanej przez niego naszemu miastu (miliard starych złotych).

Niestety nie dostaliśmy tej nagrody za ochronę środowiska.

W ,,,Głosie Wolsztyńskim” odnotowaliśmy też wiele spotkań, w których brał pan udział m. in. przecinał pan wstęgę hotelu ,,Kaukaska”.

– Uczestniczyłem w wielu spotkaniach i okolicznościowych uroczystościach.

W naszym piśmie zamieściliśmy podziękowania od kustosza z Lichenia za pieniądze złożone na budujące się sanktuarium. Miałam okazję już w wybudowanym sanktuarium zobaczyć tablicę z napisem: Mieszkańcy Miasta i Gminy Wolsztyn A.D. 1999 -2000. Jeździł pan z sołtysami na pielgrzymkę do Lichenia.

Nie tylko tylko do Lichenia, ale także do innych miejsc w Polsce.

W 2001 roku zrealizowano nowe inwestycje.

– W Świętnie otworzyliśmy salę sportową i nową szkołę, w której uczyły się dzieci od I do VI klasy. Uhonorowaliśmy przedwojennego burmistrza w Wolsztyna Klemensa Modlińskiego odsłaniając tablicę pamiątkową.

17 stycznia 2002 roku została oddana sala sportowa, która była bardzo długo oczekiwana. Gmina Wolsztyn została laureatem Czwartej Edycji Ogólnopolskiego Konkursu pod nazwą ,,Przyjaźni Środowisku”. Organizatorem konkursu było Centrum Wspierania Inicjatyw Pozarządowych – Stowarzyszenia Europa Nasz Dom. Warto zaznaczyć, że do konkursu przystąpiło ponad 200 gmin, z których jury nominowało 30. Otrzymaliśmy wtedy 70.000 zł.

Przeglądając ,,Głosy Wolsztyńskie”, z lat 1998-2002 zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie przedsięwzięcia udało się wymienić. Jedna z pań urzędniczek powiedziała mi, że był pan bardzo pracowitym burmistrzem.

Do dziś pamiętam fragment wywiadu z panem, w którym pan zacytował życzenia córki Doroty złożone panu z okazji wyboru na włodarza miasta. To wiersz Matki Teresy z Kalkuty

Mimo woli

Ludzie są nierozsądni, nielogiczni, samolubni

kochaj ich mimo wszystko

Jeśli czynisz dobro, ludzie oskarżają Cię o ukryte

egoistyczne pobudki

Czyń dobro mimo wszystko

Jeśli osiągniesz sukces, zyskasz fałszywych

przyjaciół prawdziwych wrogów

osiągaj sukcesy mimo wszystko

To, co dzisiaj zrobiłeś dobrze, jutro będzie

zapomniane,

rób dobrze mimo wszystko

Uczciwość i szczerość sprawiają, że będziesz słaby,

bądź uczciwy i szczery mimo wszystko

To, co budujesz latami, może być zniszczone

przez jedną noc,

buduj mimo wszystko

Ludzie naprawdę potrzebują pomocy, ale będą Cię

atakować, jeśli im pomożesz,

pomagaj mi mimo wszystko

Daj światu, co masz najlepszego, a dostaniesz

od świata po głowie,

daj światu, co masz najlepszego

mimo wszystko…

Słowa Matki Teresy z Kalkuty są dziś bardzo aktualne.

Dziękuję za rozmowę

Anna Domagalska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

Ruszyły wypłaty renty wdowiej

Następny

Widoki znad jeziora

Ostatnie z

Niezwykłe zjawisko

W niedzielę, o godzinie 7: 35, mieszkańcy Bucza, po wyjściu z kościoła w Przemęcie, zauważyli niezwykłe