Łączy ich jedno: wiara i chęć działania dla Boga i drugiego człowieka

/
4 mins read

31 maja uroczyście zakończyły się nabożeństwa majowe, odprawiane w sobotę i niedzielę. Przygotowali je młodzi ludzie. Byłam na tym ostatnim nabożeństwie i z radością uświadomiłam sobie, że nadzieja jest właśnie w tych młodych ludziach, którzy nie bacząc na współczesne trendy powierzyli się Matce Bożej. Po modlitwie, śpiewie Piotr Kubala wraz z koleżankami i kolegami podjął wszystkich obecnych kawą i ciastem. Pomyślałam sobie, że pierwszy raz jesteśmy ,,na kawie” u Matki Bożej. Co Was skłoniło do tego, aby właśnie nabożeństwa majowe w soboty i niedziele odbywały się przy figurze Pani Wolsztyna pytam Piotra. – Figura Matki Bożej, znana jako Pani Wolsztyna, ma szczególne znaczenie dla mieszkańców – jest symbolem opieki i duchowego wsparcia dla całej wspólnoty. Jej obecność w przestrzeni publicznej sprzyja modlitwie i skupieniu, szczególnie w czasie Maryjnego miesiąca, jakim jest maj.
Sobotnie i niedzielne nabożeństwa przy figurze mają charakter integrujący – pozwalają na wspólne przeżywanie wiary nie tylko wewnątrz świątyni, ale także w otwartej przestrzeni, co sprzyja większemu zaangażowaniu wiernych i budowaniu wspólnoty parafialnej. Parafianie ze św. Józefa jaki i parafianie z wolsztyńskiej Fary uczestniczyli w tych nabożeństwach. Wybór weekendu nie jest przypadkowy – to właśnie wtedy więcej osób ma czas, by wziąć udział w nabożeństwie, co zwiększa jego zasięg … Wiele osób żyje tak jakby Pana Boga nie było. A przecież ludzie wierzący doświadczają siły, opieki Opatrzności Bożej – zgadzasz się ze mną? – Tak zgadzam się. Współczesny świat, skupiony na codziennym pośpiechu, komforcie i samowystarczalności, często sprawia, że wielu ludzi żyje tak, jakby Boga nie było — jakby nie potrzebowali Jego obecności ani Jego łaski. Tymczasem ci, którzy żyją wiarą, wiedzą jak realna i konkretna potrafi być Boża opieka. Nie chodzi tu tylko o nadzwyczajne cuda, ale o codzienne doświadczenie pokoju serca, nadziei w trudnościach, poczucia sensu, a także nieustannej obecności Boga, który prowadzi nawet wtedy, gdy droga wydaje się ciemna. Współczesność często stawia przed młodymi ogromne wymagania: sukces, wygląd, wyniki, popularność. Łatwo w tym wszystkim się pogubić, zwątpić w siebie, poczuć się niewystarczającym. Ale prawda jest taka, że sens życia nie zaczyna się od tego, co masz albo kim się wydajesz – tylko od tego, kim jesteś naprawdę. A jesteś osobą stworzoną z miłości i do miłości. Nasi przodkowie o tym wiedzieli i dlatego postawili tę figurę Matki Bożej. Jakie przesłanie przekazalibyście młodym ludziom w waszym wieku, czasem sfrustrowanym, nie mającym nadziei, nie mogącym odnaleźć sensu życia? -Bóg widzi w tobie coś więcej niż tylko problemy, które dziś cię przytłaczają. Widzi twoje serce, twoje marzenia, twoje zranienia. I nie odwraca wzroku. Chce cię prowadzić — nie jako surowy sędzia, ale jako Ojciec, który wie, przez co przechodzisz.. Nie bój się szukać pomocy. Nie musisz wszystkiego unosić sam. Porozmawiaj z kimś – przyjacielem, księdzem, terapeutą. To nie oznaka słabości, ale odwagi.
Nie zapominaj o modlitwie. Nawet jeśli nie masz słów – powiedz Bogu to, co czujesz. On zna cię lepiej niż ty sam. Daj sobie czas. Życie nie musi być idealne teraz. Krok po kroku możesz odnaleźć sens – on często przychodzi nie od razu, ale rodzi się w drodze. Na jednym z sobotnich nabożeństw obecny był pan Ireneusz Rutkowski, który mówił o pani Marii Koczorowskiej opiekującej się przez lata figurą Matki Bożej. – Zaprosiliśmy pana Ireneusza Rutkowskiego, który pisze książkę o hrabinie. Wiele osób ją pamiętało, chcieliśmy, aby opowiedział o jej życiu. Niewiele osób wiedziało, jak trudna przeszłość stała za panią Koczorowską. Chcę także podkreślić, że poniekąd kontynuujemy dzieło, które rozpoczęła pani Konstancja. Staramy się, aby to miejsce było czyste, zadbane oraz ukwiecone. Wielu turystów jest pod wielkim wrażeniem, że my wolsztyniacy mamy takie miejsce. Może jest trochę zapomniane, ale mam nadzieję, że uda się to zmienić. Już teraz widzę pojedyncze osoby siedzące na ławce wokół figury, które Maryi powierzają różne sytuacje życiowe. Raduje to serce nasze, że mieszkańcy naszego miasta zaczynają przypominać sobie o tym miejscu.
Proszę przedstaw waszą grupę, czym się zajmujecie? – Tworzymy wspólnotę młodych ludzi uczęszczających do szkół średnich – niektórzy z nas są jeszcze na początku tej drogi, inni już kończą swoją naukę. Choć każdy z nas ma swoje obowiązki, naukę, egzaminy czy codzienne wyzwania, łączy nas jedno: wiara i chęć działania dla Boga i drugiego człowieka. Jesteśmy zaangażowani w życie parafii na różne sposoby: posługujemy jako lektorzy i ministranci,
prowadzimy śpiew podczas nabożeństw, pomagamy przy organizacji uroczystości i wydarzeń parafialnych, bierzemy udział w adoracjach, czuwaniach, rekolekcjach, pielgrzymkach. Dziękuję, że jesteście, a wasza posługa w parafiach jest już widoczna.

Anna Domagalska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

Do ZUS wpłynęło ponad 930 tys. wniosków o rentę wdowią

Następny

Ostatni moment na 800 plus

Ostatnie z