Zło dobrem zwyciężał

/
3 mins read

Z okazji 40. rocznicy męczeńskiej śmierci Błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki Katolickie Stowarzyszenie ,,Civitas Christiana” oraz parafia św. Józefa w Wolsztynie przygotowało prezentację słowno-muzyczno-medialną pt.,,Zło dobrem zwyciężaj”. To artystyczno-modlitewne wydarzenie odbyło się 16 października w dniu, w którym przed 46 laty papieżem został Karol Wojtyła, po wyborze, Jan Paweł II. Wypowiedziane w prezentacji słowa z Pisma Świętego wplatały się w życiorys bł. Jerzego Popiełuszki.

Pan Włodzimierz Chrzanowski rozpoczął od przeczytania wiersza ,,Krzyż”. Pani Marta Lorenz, przytoczyła słowa z Listu Św. Pawła do Rzymian ,,Błogosławcie tych, którzy was prześladują! Błogosławcie, a nie złorzeczcie! Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą… Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi. Jeżeli to jest możliwe, i o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi… Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód – nakarm go. Jeżeli pragnie – napój go… Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj! ”. Pan Janusz Mrozkowiak przeczytał fragment Hymnu o miłości (1 Kor,13), a pan Włodek i pani Marta następne jego fragmenty. ,,Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący. Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym”. Przy akompaniamencie Macieja Gruninga (gitara), popłynęły słowa, że ,,Warto żyć dla miłości”. Pan Janusz przedstawił ważne daty z życia Jerzego Popiełuszki. 1996 roku – 1968 alumn Jerzy Popiełuszko odbył zasadniczą służbę wojskową. 31 sierpnia 1980 roku ksiądz Jerzy odprawia w Hucie Warszawa pierwszą w historii tego zakładu Mszę św., i od tego momentu zostaje nieformalnym kapelanem Hutniczej ,,Solidarności”, zaś od lutego 1982 roku systematycznie już w kościele pw. ,,Świętego Stanisława Kostki” na warszawskim Żoliborzu, odprawia słynne ,,Msze za Ojczyznę i tych, którzy dla Niej cierpią”. W każdą ostatnią niedzielę kolejnego miesiąca rzesze wiernych gromadzą się w świątyni, a poza jej mury niesie się śpiew spragnionych Boga i wolności… Grudzień 1981 – stan wojenny. Nadchodziły święta Bożego Narodzenia. Chociaż kraj był sparaliżowany i obowiązywała godzina milicyjna, pozwolono, aby w kościołach odbyły się Pasterki także w Kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Po Pasterce wychodzi z zapasem białych opłatków ks. Jerzy Popiełuszko. Wsiada do samochodu i podjeżdża do najbliższego koksownika, przy którym grzeją się zziębnięci żołnierze. Ci nie rozumieją, co się dzieje ,,Jestem księdzem – mówi ksiądz Jerzy. Dziś jest Wigilia, chcę się z wami przełamać opłatkiem…” Potem następny koksownik i następny…. Ksiądz Jerzy jest coraz bardziej znienawidzony przez władze komunistyczne, zastraszany, ostrzegany… , ale On trwa przy prawdzie, wierny Chrystusowi i Jego Ewangelii. Pani Marta przypomina fragment Ewangelii św. Łukasza Łk. (22,27). Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą i was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego poddadzą w pogardę wasze imię, jako niecne: Cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wasza nagroda wielka jest w niebie …. Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: miłujcie waszych nieprzyjaciół, dobrze czyńcie tym, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu szaty…Jak chcecie, żeby wam czynili, podobnie wy im czyńcie…

Pan Janusz przypomniał chwilę męczeńskiej śmierci ks. Jerzego. Po pobycie w Bydgoszczy, gdzie w kościele prowadził nabożeństwo różańcowe ksiądz Jerzy udał się w kierunku Warszawy. Po drodze został porwany przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, którzy uderzaniami pięści i drewnianej pałki pozbawili go przytomności. Zakneblowali usta, związali sznurem ręce i nogi, umieścili w ciasnym bagażniku samochodu, ponownie bili. Wreszcie założyli na szyję pętlę , przywiązali do nóg worek z kamieniami i z wysokiej tamy wrzucili do wody.

Litania do błogosławionego Jerzego Popiełuszki, modlitwa o Jego kanonizację oraz pieśń ,,Boże coś Polskę”, zakończyła tę wzruszającą prezentację, opracowaną przez panów Włodzimierza Chrzanowskiego, Janusza Mrozkowiaka. Wyrazy wdzięczności za przygotowanie wyraził ksiądz proboszcz ksiądz Piotr Bartkowiak.

A.D.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

40. rocznica porwania i zamordowania księdza Jerzego Popiełuszki przez funkcjonariuszy komunistycznej Służby Bezpieczeństwa

Następny

Ostatni turniej przed Grand Prix

Ostatnie z