Wielkanoc nie może obejść się bez tradycyjnego Siwka w Chorzeminie. Tradycja ta sięga odległych czasów, trudno określić, kiedy się ona rozpoczęła. Pamiętają ją najstarsi mieszkańcy wsi. Przed II wojną światową Siwka organizowało Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej przy współudziale
,,Sokoła”. W pierwsze święto rozpoczynał się tzw. Dyngus. Kawalerowie chodzili od zagrody do zagrody, tam, gdzie były panny na wydaniu i polewali je wodą. Według powszechnego zwyczaju, panna, która była tego dnia sucha nie miała szans na wyjście za mąż. W drugie święto wielkanocne, przebierańcy gromadzili się na placu przy szkole wiejskiej. Korowód rozpoczynał duży Siwek przedstawiający białego konia z batem, następnie niedźwiedź, cały z plecionej słomy, prowadzony na łańcuchu przez tzw. Moryca, dziady, baby, kominiarze, którzy murzyli mieszkańców oraz cała rzesza innych przebierańców. Orszak ruszał w godzinach popołudniowych z orkiestrą na czele. Za nim liczne rzesze lokalnej społeczności, bawiąc się i tańcząc przy tym. W 1948 roku Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej zostaje rozwiązane przez Służbę Bezpieczeństwa. Od tego czasu patronat nad imprezą obejmuje Ochotnicza Straż Pożarna i Ludowy Zespół Sportowy. W tym roku pieczę nad imprezą miał sołtys wsi wraz z radą sołecką. Przebierańcy wyruszyli o godzinie 14.00 z placu przyszkolnego. Przebierańcy swoimi ubiorami zaskakują. Widać, że niektóre stroje są wypożyczane, jednak własnej inwencji twórczej też nie brakuje. W tym roku do Chorzemina zjechali mieszkańcy nie tylko gminy Wolsztyn, ale i powiatu.
Bartosz Sadowski- Brychcy






























SIWKI W KOPANICY
Siwek w Kopanicy to także tradycja. Tak jak przed laty, dziewczyny uciekały przed goniącymi je Kominiarzami, którzy murzyły je. Pani Ewa wspomina, że 40 lat temu wybierając się na ,,Siwka” włożyła nowe spodnie, kupione w sklepie Pewex w Zielonej Górze za dolary. Uciekając przed Kominiarzem upadła i zniszczyła spodnie za 21 dolarów. W tym roku uczestniczyło w tej tradycyjnej zabawie wielu młodych, uważając, że tradycje Siwka trzeba podtrzymywać.














