W stanie wojennym ukazywały się w podziemiu artykuły, wydawano książki. Pan Albin Łącki znany ze świetnych artykułów w ” Głosie Wolsztyńskim,” przybliżających konieczność ochrony środowiska, przyrody. Pisał o ptakach w wolsztyńskim parku. Był znawcą architektury, pisał wiersze, a rzeczywistość ujmował w rysunkach także w stanie wojennym .
Na powyższym rysunku pan Albin Łącki napisał:” Czy ozdobi jej głowę rogatywka czy też Piastów korona, orłem i tak nie zostanie zwykła czarna wrona.
A to kilka słów wyjaśnień: Wojskowa Rada Ocalenia Narodowego (WRON), organ administrujący Polską w czasie stanu wojennego powstała w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku, a rozwiązała się 21 lipca 1983 roku. Kierowana przez generała Wojciecha Jaruzelskiego WRON miała charakter pozakonstytucyjny, posiadała cechy junty wojskowej. Polacy określali ten organ WRON-a.

Na tym rysunku pan Albin tak napisał: „Pięć miesięcy myślę w nerwach czym by napis ten oderwać nie pomaga klin, łopata, czy bagnet ZOMOWCA kata. Prowokacje, pomówienia lub przekupstwo bez sumienia ,nawet pędzel farba czarna potrafi być SOLIDARNA”.

Pan Albin Łącki mieszkał w Rakoniewicach, ale był częstym gościem w Wolsztynie, a w każdy czwartek odwiedzał nas w redakcji i ubogacał swoją wiedzą. Rysunki Albina Łąckiego ukazały się w wydaniu specjalnym „Głosu Wolsztyńskiego ” w 2014 roku.
