Ludzie, liście opadają, bo to jesień, ale te emo… emocje po wyborach nie opadły. My w domu, jak zapowiedziałam, słoik powideł zjedli, bo babcia fest bułeczki upiekła, aby ten wieczór wyborczy nam osłodzić.
To były pierwsze wybory, gadał dziadek, gdzie wszyscy się cieszyli i mówili, że wygrali. My nie wiedzieli dlaczego, bo przecie w sporcie, jak kto wygra, to jest pierwszy, a na drugim jest ten, co w zawodach był drugi. A w tych wyborach drugi cieszył się i gadał, że wygra.
Co prawda, tylko jedni się przyznali, że w wyborach im nie wyszło. Ale zakład, jakie będą wyniki, to ino dziadek przewidział i dostał od nas wszystkich czekoladę. No, bo PiS znaczy prawica zjednoczona wygrała wybory, ale w sejmie ma za mało swoich i rządzić nie może. Ale jak wiara chciała, to se opozycję wybrała. Naoglądali się przecie w tych telewizorach i internecie, że w Polsce jest źle, że złodziejstwo kwitnie, że to głupota ten cały mur na granicy i że za dużo wojska mamy, a imi… imigranci szukają tu u nas swojego miejsca na ziemi. I to nasza ziemia ma być też dla nich tzn. dla tych, co za białoruską granicą stoją, tak mówił pan Donald Tusk, co ma być znów premierem. A potem w telewizorze gadali, że my tysiące tych imigrantów przyjęli.
Ludzie, jak wiara nie wie, że przyjeżdżają do nas na robotę z zagranicy, bo pracowników brakuje i dostają się tu legalnie, to gadają, że to są nielegalni migranci. A przecie, jak zarobią to se pojadą tam skąd przybyli.
I nie słuchali przed wyborami, jak w telewizorze znaczy w polskiej telewizji mówili ci od wiz, że ino takich, co przekręty zrobili było niecałe trzysta. Co, już wiara zapomniała o łapówkach? Były i będą, jak dziadek mówi. Tak, jak byli donosiciele, tak są i będą. Bo są i tacy, co podchlebiać się lubią i każdej władzy dogadzać będą. A że PiS się nie podobał, to w Wolsztynie i gminie Wolsztyn na niego większość nie zagłosowała. Ale szefowa też przewidziała, bo w ,,Głosie” my podawali od początku, że Wolsztyn na ,,prawo” nie głosował.
W Przemęcie i Siedlcu PiS wygrał, bo jak nam mówił jeden gościu, co mieszka w jednej z tych gmin, że nigdy dotąd takiej forsy jego gmina nie dostała, jak to było za PiS-u.
Mój ślubny gada, że powtórzy się to, co tak mówił ten od finansów osiem lat temu: ,,Piniędzy nie ma i nie będzie”. No więc pewnie ten nowy rząd, co powstanie, jak zapowiada taki jeden, zlikwiduje tę komórkę, co wykrywała afery i ten in…no instytut, co prawdę o naszej historii opowiadał. Ale wiara się na to zgodzi, a nauczyciele będą zadowoleni, bo im 30% podwyżki przed wyborami obiecał były premier, co znów ma być premierem. W ratuszu i starostwie już się chyba cieszą, bo urzędnicy dostaną 20% podwyżki pensji. Ale pewnie ucieszą się też ci, co o przyszłość się martwią. Jeden z koa… koalicji powiedział, że podniosą podatek pogrzebowy. Przedtem, gdy rządzili obniżyli go, no to teraz przywrócą. I to babcię i dziadka jedynie ucieszyło.
Moja znajoma z sąsiedniego bloku martwi się, czy dostanie 800 plus, bo na dwójkę swoich dzieciaków miałaby 1600 zł. Ale jej zaraz przypomniałam, jak na PiS wygadywała.
Babcia z dziadkiem w ten wieczór wyborczy wspominali wszystkie rządy, co po komunie były. Dziadek sam słyszał, jak w radiu pan Borowski, co w PO jest senatorem mówił, że za rządów PiS-u najlepiej się jemu żyło. A znowu ślubnemu kolega powiedział, że jego szef, co ma duża firmę przeczytał w gazecie angielskiej, że tam dziwili się, że Polacy tak głosowali, bo gospodarka polska ma się dobrze i ma niskie bezrobocie. Ale przecie w telewizji, co po polsku gada, a jest zagraniczną stacją, przekonywali, że w Polsce jest tak źle, że dykta… dyktatura rządzi.
Ludzie, czy wtedy mogłaby wiara chodzić w marszach z błyskawicą i poniżać policjantów? Chyba ludzie nie wiedzą, co to znaczy ta dyktatura, bo gdyby wiedzieli, to by rozumieli, że policja rozpędzałaby ludzi tak, jak to robiła w komunie milicja.
Ludzie idzie nowa, prawdziwa dykta…dyktatura. Rolnikom każą wybijać krowy, a nam zakażą pić mleko i jeść mięso, sery. Za to do mąki dodawać będą chrabąszcze i wędrującą szarańcze, bo one mają białko.
Ludzie, co jeszcze wymyślą. Strach nawet myśleć. Karpia żywego na święta nie będzie można kupować ino mrożonego, bo żywy jest ,,nieludzko zabijany”.
Mój ślubny już upatrzył sobie żywego karpia i chce go wpuścić do oczka wodnego, co ma znajomy w ogrodzie.
No więc wiara życzę byśmy całkiem nie zwariowali i tej sztucznej wołowiny, co zapowiadają, do naszego kraju nie wpuścili.
Wasza Klekociara
