Wolsztynianka startuje do Sejmu

4 mins read

Pani Maria Piosik, rodowita wolsztynianka, startuje 15 października w wyborach do Sejmu. Jest nauczycielką w Szkole Podstawowej nr 3 w Wolsztynie. Zasiada w Radzie Miejskiej jako jedyna radna z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.
Z panią Marią umawiałam się na rozmowę w 2020 roku, ale pandemia pokrzyżowała plany i nie spotkałyśmy się.Decyzjao starcie pani Marii Piosik w tegorocznych wyborach parlamentarnych sprawiła, że postanowiłam dowiedzieć się bliżej o jej pracy w Radzie Miejskiej, jak i o tym, o co zabiegałaby będąc posłem.
Pani Mari
o, pewnie niełatwo być radną w naszym środowisku, w którym Prawo i Sprawiedliwość nie ma takiego poparcia.
– Rzeczywiście, tak było na początku. Traktowano mnie z dużym dystansem, czasem insynuując, że uprawiam politykierstwo. Byłam wytypowana w wyborach samorządowych przez Prawo i Sprawiedliwość, choć nie jestem członkiem tej partii.

Proszę przybliżyć swoją pracę jako radnej.
– Pracuję w komisjach: Komisji Rewizyjnej oraz Komisji Kultury, Oświaty ,Sportu i Spraw Społecznych. Ponadto jestem członkiem Społecznej Komisji Mieszkaniowej.
Co udało się pani w tych komisjach zaproponować i doprowadzić do realizacji?
– Byłam inicjatorką podniesienia dodatku funkcyjnego dla dyrektorów szkół. Udało się, choć trwało to dwa lata…W tej chwili zgłosiłam sprawę uwzględnienia w przyszłorocznym budżecie dodatku motywacyjnego dla nauczycieli. Byłam przewodniczącą komisji, która utworzyła Statut Rady Seniorów. Obecnie zostałam przewodniczącą komisji, która przeprowadzi kontrolę w Szkole Podstawowej nr 5, (do końca października). Na bieżąco pracuję w Komisji Mieszkaniowej przyznającej mieszkania.
Ile gmina mamieszkań komunalnych?
– 640 mieszkań. Przeprowadzone są w nich sukcesywnie remonty. ZGM wykonuje rzetelnie pracę, oddając mieszkania w bardzo dobrym standardzie.

Parę miesięcy temu, zabiegałam o to, aby w jednym z domów komunalnych w Wolsztynie dokonano sprawdzenia stanu tamtejszego korytarza (nie było tam remontu od 50 lat). W tej sprawie interweniował w redakcji jeden z mieszkańców. Jak dotąd w tej kwestii nic się nie dzieje.

– Zaraz po okresie wyborczym zajmę się tą sprawą.

Muszę powrócić do posiedzenia Rady Miejskiej 26 kwietnia br. Czy głosowała pani za przyjęciem wniosku, by Rada stanęła w obronie dobrego imienia Świętego Jana Pawła II, który przecież jest Honorowym Obywatelem naszego miasta? Nie przegłosowano tego wniosku. Wycofano ten wniosek.

Jakie było pani stanowisko?

– Byłam przeciwko wycofaniu tego wniosku i opowiedzeniem się za obroną dobrego imienia św. Jana Pawła II.

Dlaczego pani zdecydowała się na kandydowanie do Sejmu? Kandydowanie zaproponowała pani partia PiS…

– Moje poglądy są najbliższe tej partii. Przede wszystkim promuje wartości dla mnie ważne, a więc stosunek do Kościoła i sprzeciw wobec aborcji. Ponadto przewidywalność tego rządu i partii wobec naszego wschodniego sąsiada – Rosji. Przede wszystkim partia Prawo i Sprawiedliwość jest wiarygodna. Zrealizowała niemal wszystkie przedwyborcze obietnice sprzed 8 lat. To Zjednoczona Prawica, tworząca rząd, od 2018 roku przeznaczyła samorządom bardzo duże środki. Tylko w gminie Wolsztyn przyznano ponad 38 milionów złotych dofinansowując rozbudowę obiektów sportowych (OSiR), Centrum Komunikacyjne (od red. dworzec), będące wizytówką Wolsztyna. To centrum powstało dzięki dofinansowaniu rządu. Dzięki środkom rządowym w roku 2021 zapewniono funkcjonowanie Dziennego Domu Seniora+, rozbudowano i przebudowano Przedszkole nr 3 w Wolsztynie i dostosowano go potrzeb osób niepełnosprawnych, otwarto żłobek samorządowy w gminie Wolsztyn. W 2022 roku przebudowano i zmodernizowano infrastrukturę drogową na terenie naszej gminy. W tym roku też zrealizowano budowę Środowiskowego Domu Samopomocy w Wolsztynie. W 2023 roku przebudowano m. in. obiekty Szkoły Podstawowej w Starej Dąbrowie. Nie wszystkie wymienione jeszcze przeze mnie przedsięwzięcia finansowane były przez rząd. Obecnie przeprowadza się ze środków rządowych termomodernizację mojej szkoły, a także szkoły w Widzimiu.

Bardzo często słyszę, że Prawo i Sprawiedliwość stosuje rozdawnictwo i wspiera ,,patologie”.

– Uważam, że to nieprawda. Wszystkie cywilizowane kraje wspierają rodzinę.

Parę lat temu na łamach ,,Głosu” podaliśmy kwoty przeznaczane przez państwa europejskie rodzinom.

– Zgodnie z przedwyborczą obietnicą, rząd znalazł pieniądze na wypłaty, na trzynaste i czternaste emerytury, co wydatnie podniosło poziom życia ludzi będących w najtrudniejszej sytuacji. I stale wspiera, choćby wprowadzając bezpłatne leki dla osób po 65 roku życia i dzieci do lat 18. Przecież młodzi ludzie pracujący, do 26 roku życia nie płacą podatku. Seniorki po 60 roku życia, pracujące, a nie pobierające emerytury nie płacą podatku oraz mężczyźni pracujący po 60 roku życia. Osoby powracające z zagranicy do Polski są zwolnione z podatku przez cztery lata.

Może dlatego tyle osób powraca?

– Warunki życia w Polsce są inne niż kiedyś, dlatego tyle rodaków powraca z zagranicy. Dużym osiągnięciem, według mnie, jest wprowadzenie e-recepty, czego nie udało się poprzednikom. Sama jestem tego systemu beneficjentem, ponieważ dzwonię do przychodni, a po kilku godzinach otrzymuję kod upoważniający do odbioru leku w aptece. Wystarczy wyjechać w Polskę, aby zobaczyć, jak nasz kraj rozkwita, szczególnie we wschodniej części kraju, traktowanym jako ,,Polska B”. Tak, jak w Wielkopolsce, tak i tam wiele się dzieje. Przecież ogromne pieniądze otrzymały rodziny w naszych gminach i powiecie dzięki programowi 500+. Przede wszystkim rząd zrepolonizował banki wcześniej sprywatyzowane i państwowe przedsiębiorstwa.

Co chciałaby pani, jako poseł zaproponować rządzącym?

– Najbliższa jest mi oświata. Uważam, że nauczyciele powinni mieć status urzędnika państwowego i wtedy byliby pod większą ochroną. W tej chwili nauczyciele pozbawieni są autorytetu wśród społeczeństwa.

Co na to wpłynęło?

– Bezstresowe wychowanie. Dziś uczymy dzieci, których rodzice są owocem takiego wychowania. Nauczyciele boją się zwrócić uwagę dziecku, nawet ,,krzywe spojrzenie”, zwrócenie uwagi uczniowi może spowodować napisanie skargi do dyrektora, burmistrza, a nawet do kuratora. Na przestrzeni lat obserwuję, że dzieci są coraz mniej samodzielne, a nawet wśród najmłodszych – (0 do 3 klasy) zdarzają się symptomy uzależnień od telefonów komórkowych. Nie zawsze jesteśmy zrozumieni przez rodziców naszych uczniów. W młodszych klasach współpraca z rodzicami układa się dobrze. W starszych klasach dzieci zaczynają wchodzić w okres dojrzewania i młodzieńczego buntu. Niestety wymagania szkoły i rodziny rozmijają się.

Dziękuję za rozmowę

Anna Domagalska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

Wiele powodów do radości

Następny

W stolicy kopa

Ostatnie z

Niezwykłe zjawisko

W niedzielę, o godzinie 7: 35, mieszkańcy Bucza, po wyjściu z kościoła w Przemęcie, zauważyli niezwykłe