Pani Maria Piosik, rodowita wolsztynianka, startuje 15 października w wyborach do Sejmu. Jest nauczycielką w Szkole Podstawowej nr 3 w Wolsztynie. Zasiada w Radzie Miejskiej jako jedyna radna z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.
Z panią Marią umawiałam się na rozmowę w 2020 roku, ale pandemia pokrzyżowała plany i nie spotkałyśmy się.Decyzjao starcie pani Marii Piosik w tegorocznych wyborach parlamentarnych sprawiła, że postanowiłam dowiedzieć się bliżej o jej pracy w Radzie Miejskiej, jak i o tym, o co zabiegałaby będąc posłem.
Pani Mario, pewnie niełatwo być radną w naszym środowisku, w którym Prawo i Sprawiedliwość nie ma takiego poparcia.
– Rzeczywiście, tak było na początku. Traktowano mnie z dużym dystansem, czasem insynuując, że uprawiam politykierstwo. Byłam wytypowana w wyborach samorządowych przez Prawo i Sprawiedliwość, choć nie jestem członkiem tej partii.
Proszę przybliżyć swoją pracę jako radnej.
– Pracuję w komisjach: Komisji Rewizyjnej oraz Komisji Kultury, Oświaty ,Sportu i Spraw Społecznych. Ponadto jestem członkiem Społecznej Komisji Mieszkaniowej.
Co udało się pani w tych komisjach zaproponować i doprowadzić do realizacji?
– Byłam inicjatorką podniesienia dodatku funkcyjnego dla dyrektorów szkół. Udało się, choć trwało to dwa lata…W tej chwili zgłosiłam sprawę uwzględnienia w przyszłorocznym budżecie dodatku motywacyjnego dla nauczycieli. Byłam przewodniczącą komisji, która utworzyła Statut Rady Seniorów. Obecnie zostałam przewodniczącą komisji, która przeprowadzi kontrolę w Szkole Podstawowej nr 5, (do końca października). Na bieżąco pracuję w Komisji Mieszkaniowej przyznającej mieszkania.
Ile gmina mamieszkań komunalnych?
– 640 mieszkań. Przeprowadzone są w nich sukcesywnie remonty. ZGM wykonuje rzetelnie pracę, oddając mieszkania w bardzo dobrym standardzie.
Parę miesięcy temu, zabiegałam o to, aby w jednym z domów komunalnych w Wolsztynie dokonano sprawdzenia stanu tamtejszego korytarza (nie było tam remontu od 50 lat). W tej sprawie interweniował w redakcji jeden z mieszkańców. Jak dotąd w tej kwestii nic się nie dzieje.
– Zaraz po okresie wyborczym zajmę się tą sprawą.
Muszę powrócić do posiedzenia Rady Miejskiej 26 kwietnia br. Czy głosowała pani za przyjęciem wniosku, by Rada stanęła w obronie dobrego imienia Świętego Jana Pawła II, który przecież jest Honorowym Obywatelem naszego miasta? Nie przegłosowano tego wniosku. Wycofano ten wniosek.
Jakie było pani stanowisko?
– Byłam przeciwko wycofaniu tego wniosku i opowiedzeniem się za obroną dobrego imienia św. Jana Pawła II.
Dlaczego pani zdecydowała się na kandydowanie do Sejmu? Kandydowanie zaproponowała pani partia PiS…
– Moje poglądy są najbliższe tej partii. Przede wszystkim promuje wartości dla mnie ważne, a więc stosunek do Kościoła i sprzeciw wobec aborcji. Ponadto przewidywalność tego rządu i partii wobec naszego wschodniego sąsiada – Rosji. Przede wszystkim partia Prawo i Sprawiedliwość jest wiarygodna. Zrealizowała niemal wszystkie przedwyborcze obietnice sprzed 8 lat. To Zjednoczona Prawica, tworząca rząd, od 2018 roku przeznaczyła samorządom bardzo duże środki. Tylko w gminie Wolsztyn przyznano ponad 38 milionów złotych dofinansowując rozbudowę obiektów sportowych (OSiR), Centrum Komunikacyjne (od red. dworzec), będące wizytówką Wolsztyna. To centrum powstało dzięki dofinansowaniu rządu. Dzięki środkom rządowym w roku 2021 zapewniono funkcjonowanie Dziennego Domu Seniora+, rozbudowano i przebudowano Przedszkole nr 3 w Wolsztynie i dostosowano go potrzeb osób niepełnosprawnych, otwarto żłobek samorządowy w gminie Wolsztyn. W 2022 roku przebudowano i zmodernizowano infrastrukturę drogową na terenie naszej gminy. W tym roku też zrealizowano budowę Środowiskowego Domu Samopomocy w Wolsztynie. W 2023 roku przebudowano m. in. obiekty Szkoły Podstawowej w Starej Dąbrowie. Nie wszystkie wymienione jeszcze przeze mnie przedsięwzięcia finansowane były przez rząd. Obecnie przeprowadza się ze środków rządowych termomodernizację mojej szkoły, a także szkoły w Widzimiu.
Bardzo często słyszę, że Prawo i Sprawiedliwość stosuje rozdawnictwo i wspiera ,,patologie”.
– Uważam, że to nieprawda. Wszystkie cywilizowane kraje wspierają rodzinę.
Parę lat temu na łamach ,,Głosu” podaliśmy kwoty przeznaczane przez państwa europejskie rodzinom.
– Zgodnie z przedwyborczą obietnicą, rząd znalazł pieniądze na wypłaty, na trzynaste i czternaste emerytury, co wydatnie podniosło poziom życia ludzi będących w najtrudniejszej sytuacji. I stale wspiera, choćby wprowadzając bezpłatne leki dla osób po 65 roku życia i dzieci do lat 18. Przecież młodzi ludzie pracujący, do 26 roku życia nie płacą podatku. Seniorki po 60 roku życia, pracujące, a nie pobierające emerytury nie płacą podatku oraz mężczyźni pracujący po 60 roku życia. Osoby powracające z zagranicy do Polski są zwolnione z podatku przez cztery lata.
Może dlatego tyle osób powraca?
– Warunki życia w Polsce są inne niż kiedyś, dlatego tyle rodaków powraca z zagranicy. Dużym osiągnięciem, według mnie, jest wprowadzenie e-recepty, czego nie udało się poprzednikom. Sama jestem tego systemu beneficjentem, ponieważ dzwonię do przychodni, a po kilku godzinach otrzymuję kod upoważniający do odbioru leku w aptece. Wystarczy wyjechać w Polskę, aby zobaczyć, jak nasz kraj rozkwita, szczególnie we wschodniej części kraju, traktowanym jako ,,Polska B”. Tak, jak w Wielkopolsce, tak i tam wiele się dzieje. Przecież ogromne pieniądze otrzymały rodziny w naszych gminach i powiecie dzięki programowi 500+. Przede wszystkim rząd zrepolonizował banki wcześniej sprywatyzowane i państwowe przedsiębiorstwa.
Co chciałaby pani, jako poseł zaproponować rządzącym?
– Najbliższa jest mi oświata. Uważam, że nauczyciele powinni mieć status urzędnika państwowego i wtedy byliby pod większą ochroną. W tej chwili nauczyciele pozbawieni są autorytetu wśród społeczeństwa.
Co na to wpłynęło?
– Bezstresowe wychowanie. Dziś uczymy dzieci, których rodzice są owocem takiego wychowania. Nauczyciele boją się zwrócić uwagę dziecku, nawet ,,krzywe spojrzenie”, zwrócenie uwagi uczniowi może spowodować napisanie skargi do dyrektora, burmistrza, a nawet do kuratora. Na przestrzeni lat obserwuję, że dzieci są coraz mniej samodzielne, a nawet wśród najmłodszych – (0 do 3 klasy) zdarzają się symptomy uzależnień od telefonów komórkowych. Nie zawsze jesteśmy zrozumieni przez rodziców naszych uczniów. W młodszych klasach współpraca z rodzicami układa się dobrze. W starszych klasach dzieci zaczynają wchodzić w okres dojrzewania i młodzieńczego buntu. Niestety wymagania szkoły i rodziny rozmijają się.
Dziękuję za rozmowę
Anna Domagalska
