Chcą się dogadać

4 mins read

Do naszej redakcji zadzwonił mieszkaniec Kluczewa, prosząc o interwencję. Na miejsce udała się pani Alina Napieralska. Oto co dwóch mieszkańców jej powiedziało.

,,Nie chcemy zablokować tej inwestycji nasi sąsiedzi mają prawo mieszkać przy nowej, ładnej ulicy. Chcemy tylko, żeby z nami ktoś zaczął rozmawiać, a budowa drogi przeprowadzona była zgodnie z prawem – mówią moi rozmówcy, właściciele działek, przy których prowadzona jest inwestycja w Kluczewie. Nikt nas nie powiadomił o rozpoczęciu budowy. Wykonawca przekonany, że nasze działki 80 cm wchodzą w pas drogowy, zniszczył płot, wyciął drzewa i gdyby nie nasza interwencja usunąłby też bramę z sąsiedniej posesji, pod nieobecność właściciela. Ścięte drzewa nadal leżą. Nie było pozwolenia na ich wycinkę. My nie chcemy brać za to odpowiedzialności. Już po usunięciu płotu i drzew, zepchnięciu ziemi, którą wwieziono na jedną z tych działek, przy drodze powstała skarpa, która uniemożliwia wjazd na poszczególne posesje. Wicewójt powiadomił mnie, że nie będę miał wjazdu z tej strony, bo mam wjazd z innej ulicy. Tylko, że z tamtej strony nie wjadę kombajnem i przyjdzie mi żniwować przy pomocy kosy. Mieszkaniec Kluczewa powiedział, że zawezwany dzielnicowy, po wysłuchaniu argumentów stwierdził, że szkoda powinna być naprawiona. Geodeta rozwiał wątpliwości. Poszukał punktu odniesienia zgodnie, z którym rozebrany płot stał prawidłowo. Teraz jest skarpa, która może podczas deszczu być spłukiwana na drogę – stwierdził mieszkaniec ul. Słonecznej. Rozumiemy, że inwestycja musi być zakończona w terminie, bo przepadną pieniądze. Proponujemy też wykupić od nas 40 cm i 100cm kwadratowych z poszczególnych działek. Straciliśmy zaufanie do wójta i teraz oczekujemy tylko propozycji na piśmie, bo dogadać się nie idzie. Czekamy na reakcje wójta, bo jak na razie nikt z nami nie rozmawiał, nie przeprosił, a granica się znalazła”.

Zainteresowani mieszkańcy są rozżaleni, ale chcą się dogadać. Do wójta skierowane zostało pismo, na które nie otrzymali odpowiedzi.

Oto treść:

Zwracam się z prośbą się prośbą o wyjaśnienie sprawy dotyczącej prowadzenia inwestycji drogowej przebiegającej obok mojej działki w miejscowości Kluczewo ul Słoneczna 5. Nadmieniam, że nie zostałem poinformowany przez Urząd Gminy w Przemęcie o planowaniu wyżej prowadzonych prac. W czasie wykonywania przez wykonawcę prac inwestycyjnych przy mojej działce, doszło do bezprawnego zniszczenia płotu na wyżej wymienionej działce. W związku z niewłaściwymi pomiarami istniejącymi w dokumentacji wykonawcy, co spowodowało zaistniałą sytuację niepotrzebnie związane z tym problemy. Proszę Pana Wójta o wyegzekwowanie na osobach odpowiedzialnych za ten stan rzeczy, zadość uczynienia i powiadomienie mojej osoby o wyniku przeprowadzonego postępowania. Z wyrazami szacunku.”

Zwróciliśmy się do pana wicewójta Waldemara Kalitki, z prośbą, by ustosunkował się do wypowiedzi mieszkańców. Oto odpowiedź zastępcy wójta gminy Przemęt.

Budowa drogi rozpoczyna się od wykonania pełnobranżowego projektu budowlanego na potwierdzonych przez geodetę mapach do celów projektowych. Projekt wykonują uprawnieni projektanci. Starosta zatwierdza projekt i wydaje pozwolenie na budowę. Zadanie realizuje firma, która w drodze przetargu, zaoferuje najkorzystniejszą ofertę. Po wybraniu oferty następuje podpisanie umowy i przekazanie placu budowy. Od tego momentu za przebieg inwestycji w miejscu jej realizacji odpowiada wykonawca i kierownik budowy powołany przez wykonawcę, a o interes inwestora dba jego inspektor nadzoru. Taki ciąg zdarzeń ma zapewnić właściwą, zgodną ze sztuką i prawem realizację zadania.

My, tzn. Gmina Przemęt dodatkowo, bo nie jest to praktyka obligatoryjna, z której korzystają wszystkie samorządy/inwestorzy, przed rozpoczęciem budowy czegokolwiek mamy zwyczaj podania do oceny publicznej, w drodze otwartych konsultacji, wykonywanych projektów. Robimy to po to, aby w razie ewentualnych niejasności, nieporozumień, nieprawidłowości móc zareagować, poprawić cokolwiek, jeszcze przed rozpoczęciem budowy. Projekt budowy drogi na ul. Akacjowej również był otwarty do konsultacji, był także omawiany na zebraniu wiejskim i na tamten czas uwag do projektu nikt nie zgłaszał, nikt też o nic nie dopytywał.

Dlatego jeszcze raz zachęcam mieszkańców do aktywnego uczestnictwa w zebraniach wiejskich. To one rozpoczynają proces decyzyjny na temat potrzebnych inwestycji. Na nich odbywa się  dyskusja o ewentualnych terminach podjęcia zadania, o kolejnych krokach postępowania i wielu innych sprawach, które jeżeli omawiane są w szerszym gronie, eliminują szereg problemów. Po prostu szanujmy siebie nawzajem, swoją i innych pracę i czas.

A w omawianej kwestii. Istniejące ogrodzenie z siatki stalowej zlokalizowane było w działce drogowej, będącej własnością gminy. Kolidujące z inwestycją ogrodzenie zostało rozebrane, a w granicy działki (zgodnie z prawem) zostanie postawione przez gminę, w ramach tej właśnie inwestycji, nowe ogrodzenie. Wjazdu od „zaplecza” działki projektant nie zaprojektował, bo budynek ma zapewniony wjazd i adres od ul. Słonecznej. Ale gdyby mieszkaniec zgłosił taką potrzebę na każdym wcześniejszym etapie, zapewne miałby ten wjazd zaprojektowany i wybudowany.

Natomiast zupełną nieprawdą jest to, że nikt na ten temat nie chce już rozmawiać. Rady budowy są w miejscu prowadzonej inwestycji co tydzień. Jedna odbyła się  nawet z udziałem zainteresowanych mieszkańców i o ile jeden z nich zaakceptował wyjaśnienia, o tyle drugi niestety nie.

Przykro nam za każdym razem jak inwestycja, która ma przecież służyć dobru mieszkańców, jest dla nich problemem. Zawsze mamy otwarte drzwi i zachęcamy do udziału we współdecydowaniu. Ale musi się to odbywać w określonym czasie, kiedy wszystkie opcje są możliwe, a nie post factum. Do póki nie będziemy umieli postępować według określonych zasad, rozumieć swoich potrzeb ale i możliwości, do póty będziemy tracić czas na dyskusje o niczym, zamiast budować i cieszyć się ze zrealizowanych kolejnych celów.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Poprzedni

Na pikniku militarnym

Następny

Kocham Wolsztyn – List Raisy

Ostatnie z

Niezwykłe zjawisko

W niedzielę, o godzinie 7: 35, mieszkańcy Bucza, po wyjściu z kościoła w Przemęcie, zauważyli niezwykłe