Pan Marek Olszewski z Wolsztyna jest w drodze do Santiago de Compostela. W pieszą pielgrzymkę wyruszył 28 kwietnia z Wolsztyna. Nasi czytelnicy zapewne pamiętają rozmowę z nim, w której wyjawił swoje zamierzenia. Parę dni temu pan Rafał Dziedzic, mieszkający w Polkowicach i jak mówi, także w Wolsztynie, przedstawił całą trasę, jaką pan Marek przeszedł w Polsce. Gościł go także w swoim domu.









Żona Ewelina przygotowała dla pana Marka wegetariański tażyn i razem spędzili wieczór przy ognisku. A oto relacja pana Rafała Dziedzica: Pierwszą noc pan Marek spędził w lesie niedaleko Lubiatowa. Następnego dnia nocował w Głogowie i z Głogowa doszedł do Polkowic. Odwiedził piękne sanktuarium w Jakubowie, a także w Grodowcu. Dziś w niedzielę 7 maja rozmawiałam z panem Markiem. Był już w Czechach po przebyciu trasy w Niemczech. Wspomniał, że w w Bolesławcu przyjęły go siostry zakonne, a w Niemczech nocował w Domu Pielgrzyma.
A. D.
