Nasza Sonda: Rok pandemii

5 mins read

Już rok trwa pandemia. Pierwszy przypadek koronowirusa w Polsce zanotowano 4 marca 2020 roku.
Jaki był ten rok? Oto zapytałam mieszkanki powiatu wolsztyńskiego.

Pani Ewa: – Ten rok był trudny pod każdym względem, ponieważ kontakty międzyludzkie niemal zanikły. Dla mnie ten okres był szczególnie ciężki, ponieważ jako nauczycielka nie miałam bezpośredniego kontaktu z uczniami. Ubolewam nad tym.
Pani Barbara: – Muszę powiedzieć, że był to rok nienajgorszy. Wszyscy z rodziny dobrze się czuli, nikt nie zachorował. Staraliśmy się pozostawać w domu, aby unikać kontaktów. Nosimy maseczki, dbamy o dystans i dezynfekcję. Razem z mężem zaszczepiliśmy się i polecamy wszystkim, by to uczynili.
Pani Alina: – Przede wszystkim był to rok pełen niepokoju o siebie i najbliższych. Ten rok pokazał, jakie mamy społeczeństwo. Potrafimy się zmobilizować, jeżeli widzimy wspólnego wroga – koronawirusa. Ten rok obnażył również głupotę niektórych ludzi, lekceważących podstawowe zasady funkcjonowania w życiu publicznym. Jesteśmy już po pierwszej dawce szczepienia, ale nie czuję się bezpieczniejsza, biorąc pod uwagę zachowanie niektórych osób (np. wychodzą z domu bez maseczek).
Pani Mirosława: – Jest mi smutno, ponieważ nie widzę się z bliskimi osobami, wnukami i znajomymi. Jeśli ma się duży dom i ogród, to nie można narzekać na brak zajęcia. Brak mi spotkań z koleżankami w kawiarni. Nawet nie odwiedzamy się w domach.
Pani Maria: – Cały rok siedzę w domu, czasami wychodzę na podwórze. Już jestem po dwóch szczepieniach. Oglądam w telewizji dużo meczów, a także skoki narciarskie. Mam swoje ulubione seriale, m.in. „Elif”, a wieczorem oglądam także seriale. Ostatnio „Kozacką miłość”. W niedzielę w telewizji korzystam z transmisji Mszy Świętej i koronki do Bożego Miłosierdzia. Gości nie przyjmujemy.
Pani Janina: – Przez cały rok robiłam to co zawsze, co do mnie należy. Mieszkamy na wsi, a tu mamy wszystko. Chodzimy do kościoła. W ciepłe dni jeździłam rowerem do sklepu, ale głównie wieczorem, bo wtedy spokojnie mogę zrobić zakupy. Nie mam żadnych lęków. Obrazek Matki Bożej od czasu nawiedzenia w naszej parafii Kopii Cudownego Obrazu jest cały czas w naszym oknie. Dbam o środki bezpieczeństwa, noszę maseczkę, w sklepie rękawiczki i tam dezynfekuję przy wejściu i przy wyjściu ręce.
Pani Grażyna: – Ten rok z powodu pozostawania w domu, był beznadziejny. Siedzenie w domu rozumiem, konieczność, ale strasznie jest to dołujące. Dużo czytam, oglądam telewizję, robię na drutach, pracuję w ogródku. Jeździmy czasem do lasu, ale obawiamy się, ponieważ chodzą głosy, że pojawiły się wilki na naszym terenie.
Pani Bernadeta: – Dla mnie ten rok był inny, ponieważ związany z ograniczeniami. Mimo wszystko cieszyłam się moimi wnuczkami. Mieszkamy blisko, więc możemy się spotykać.
Pani Bogumiła: – Uważam, że była i jest napędzana przez media psychoza strachu, która źle wpływa na nastroje społeczne. Według mnie niepotrzebne są restrykcje, nakładające obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej (na dworze). Dla mnie ten rok był psychicznie ciężki. Opozycja zamiast wspierać rządzących, stosuje hejt, potwarze i obrazoburstwo. Nie mogę zgodzić się z tym protestem lesbijek i gejów żądających w okresie pandemii aborcji na życzenie. To przecież im ciąża nie grozi. Takie demonstracje, to wzniecanie niepokojów społecznych, rozsiewanie zarazy. I to powinno być surowo karane.

wysłuchała Anna Domagalska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

Dzieci też chorują na covid-19

Następny

Z obrad Sesji Miejskiej

Ostatnie z

Skopana impreza

Tak organizatorzy nazwali przygotowane z wielkim rozmachem wykopki  ziemniaków w Kluczewie. W niedzielę , 26 września na

Zawody latawcowe

Dziś, w niedzielę, na lądowisku w Powodowie odbyły się zawody latawcowe.

Piękna jest Polska

O tym, że Polska jest piękna nie trzeba przekonywać. Skończyło się lato, zostały wspomnienia z krajowych

0 0.00