Wiosna tuż tuż…

4 mins read

Wielkimi krokami zbliża się wiosna, najpiękniejsza pora roku. Jak tylko zaświeci słońce, wszystko wraca do życia. Dla rolników to okres wzmożonych wiosennych prac polowych. Od wielu lat nie mieliśmy mrozów takich jak tej zimy, śniegu, lodu…
Nie mieliśmy też pandemii koronawirusa u ludzi, ptasiej grypy (HPAI) u drobiu, i afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dzików i trzody chlewnej.
Tak jak o koronawirusie jesteśmy informowani na bieżąco, tak w przypadku wysoce zjadliwej grypy ptaków informacje docierają głównie do rolników i hodowców drobiu.
Główną przyczyną rozprzestrzeniania się tego wirusa (podtyp H5N8 – który nie jest groźny dla ludzi) są zarażone dzikie ptaki. Niestety przyczyną bywa też człowiek i dlatego należy pamiętać o podstawowych zasadach bioasekuracji.
Aby zapobiegać rozprzestrzenianiu się infekcji, zakażone stada są zagazowywane, ptaki utylizowane, a fermy dezynfekowane. Są to ogromne straty zarówno dla producentów, jak i dla Skarbu Państwa, który pokrywa większość poniesionych strat. Rolnicy tracą finansowo, ale główną stratą – nie do oszacowania – jest utrata rynków zbytu.
Od ubiegłego roku zmagamy się również z ASF-em. Cała Gmina Siedlec jest w obszarze zagrożonym, a gmina Wolsztyn i Przemęt w obszarze objętym ograniczeniami. Rolnicy mają problemy ze sprzedażą swoich produktów, ponieważ w obszarach tych obowiązują ograniczenia w możliwości przemieszczania świń. W Polsce tylko kilka ubojni zajmuje się skupem żywca wieprzowego z takich rejonów. Ceny tak spadły, iż kwota uzyskana ze sprzedaży tucznika nie pokrywa ceny warchlaka – a gdzie mówić o paszy, energii, czy robociźnie… W ostatnim półroczu na terenie naszego powiatu z 1200 gospodarstw rolnych hodujących trzodę chlewną zostało 885, czyli prawie 30% trwale zlikwidowało hodowlę świń.
Na polach przedwiośnie, w powietrzu, gdy tylko zaświeci słońce, unosi się przyjemna woń (chlebowy zapach). Pochodzi ona od bakterii z rzędu promieniowców o łacińskiej nazwie Actinomycetales, które żyją i rozmnażają się w glebie. Gdy jest wilgotno i ciepło, podczas parowania, ich zarodniki przedostają się do powietrza, są wchłaniane przez nos i wówczas odczuwamy niesamowity aromat. Dzieje się to za przyczyną „geosminy” – substancji, którą te bakterie tworzą, a której nazwa w dosłownym tłumaczeniu oznacza „zapach ziemi”.
Uprawy ozime są w dobrej kondycji, a wody w glebie jest na razie wystarczająco. Miejmy nadzieję na korzystne warunki pogodowe, takie aby z zebranych plonów nie zabrakło nam chleba naszego powszedniego.

Tomasz Jazdon

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

Próbne matury

Następny

Potrzeba duchowej odnowy

Ostatnie z

Zawody latawcowe

Dziś, w niedzielę, na lądowisku w Powodowie odbyły się zawody latawcowe.

Piękna jest Polska

O tym, że Polska jest piękna nie trzeba przekonywać. Skończyło się lato, zostały wspomnienia z krajowych

0 0.00