Bez osłonek

/
3 mins read

W okresie letnim odpoczywamy podczas, urlopu, starając się oderwać, od trudnej nieraz codzienności, wyhamowywać emocje. Niestety, tak się nie dzieje z powodu agresywnej postawy niektórych posłów – największej partii opozycyjnej. Takie zachowanie przybiera na sile. Mówi się już o ,,spirali nienawiści”. Szafowanie takimi niezdrowymi emocjami, jakie wykazał były premier jest nie do przyjęcia w demokratycznym państwie. Jedynym punktem programu tej partii jest obalenie obecnego rządu. Przemoc, jak się okazuje, ma być formą uprawiania polityki, na co wskazują zachowania i wypowiedzi niektórych parlamentarzystów.

Parę lat temu były poseł tej partii dopuścił się morderstwa, jak sam przyznał ofiarą miał być Jarosław Kaczyński. Obecne wystąpienia byłego premiera przerażają. Opozycja w normalnym demokratycznym kraju powinna opierać się na konkretnym programie, patrzeć rządowi na ręce, ale szanować wynik wyborów, a nie nawoływać do rewolty. Nie pojmuję, jak można tak nienawidzić ludzi. Mam okazję rozmawiać ze zwolennikami różnych opcji politycznych, z którymi nie zawsze się zgadzam, ale czy to jest powód, aby ich nienawidzić?

Obserwując scenę polityczną przypominam sobie dyskusję z moim śp. Ojcem, który nie doczekał przemian ustrojowych. Dzielił się swoimi sugestiami, a także komentował różne artykuły. Pamiętam, jak omawiał jeden z artykułów ówczesnej ,,Polityki”. Otóż pewien profesor – nie pamiętam nazwiska, sugerował w nim, że na 1000 osób jedna ma pomysły.

Po transformacji ustrojowej, obserwując parlamentarzystów, zastanawiałam się, czy wśród nich może zabraknąć takiej osoby, o której wspominał ów profesor w piśmie wydawanym w PRL-u. A jeśli się znajdzie, to może być niezrozumiany przez tych, którzy wizji, pomysłów na państwo nie mają, a nawet dyskredytowany i tak było. Totalne ataki na premiera Jana Olszewskiego – obalenie jego rządu, Lecha Kaczyńskiego i jego brata oraz obecnego premiera, to potwierdzają.

Już agresywne wypowiedzi dają wyniki. Brutalny atak na operatora TVP – plucie i kopanie go zachęca do stosowania przemocy. Tak samo zachowywały się kobiety w protestach ulicznych, obrażając policjantów. Trudno nie zapomnieć wulgarnych słów pod adresem Straży Granicznej, żołnierzy strzegących naszej granicy. To właśnie ci parlamentarzyści popierający zachowanie swoich kolegów i niektórych celebrytów wykazali się brakiem wyobraźni, albo podejrzewam, że nieznajomością historii, reagując histerycznie na obrońców granic.

Wielu Polaków oburzonych jest postawą europarlamentarzystów, którzy atakują swój kraj. W tak trudnej sytuacji – wojny za naszą granicą. To chyba jedyna taka postawa opozycyjnych europosłów w Europie. Przyjęcie 4,6 mln Ukraińców wzbudza podziw wśród cudzoziemców.

Oto co powiedziała była ambasador USA Georgette Mosbacher w Polsce, której wypowiedzi w trakcie, gdy pełniła swój urząd, były nieraz kontrowersyjne. Skrytykowała Unię Europejską, za to że dała się oszukać rosyjskiej propagandzie w postrzeganiu Polski. „Wiemy, że Rosja w tworzeniu fake newsów i dezinformacji jest bardzo dobra i zdemonizowała Polskę, a Unia Europejska to kupiła. To wręcz niewiarygodne, bo jako ambasador patrzyłam przez wiele lat na tę dezinformację i było jasne, co robi Rosja” – powiedziała była ambasador, dodając, że dla UE nie było to „wcale takie jasne”.

„Powinniśmy patrzeć na Polskę jako na świetlisty przykład tego, co znaczy bezinteresowna pomoc humanitarna” – stwierdziła. Przyznała, że Polska zrobiła coś, co nigdy w historii się nie wydarzyło, ponieważ „nigdy nie widzieliśmy państwa, którego obywatele przyjmowali uchodźców do własnych domów, gdzie dzieci znajdują miejsca w szkołach” (…( naprawdę. „Myślę, że powinniście dostać Pokojową Nagrodę Nobla za to, co udało się wam zrobić.” 

Chciałabym doczekać chwili, w której opozycja będzie prawdziwą opozycją, wypowiadającą się merytorycznie, a nie nawołującą do obalenia rządu siłą. A o tym, kto ma rządzić w Polsce decydują wyborcy. Za rok przekonamy się, kto zdobędzie ich zaufanie. Ubolewam nad tym, że dziś dla wielu osób nie ma znaczenia kto, co reprezentuje. Ludzi honoru poznajemy już głównie w filmach. Przed laty minister w rządzie szwedzkim, za zapłacenie kartą, za usługi fryzjerskie, musiała podać się do dymisji. Tymczasem u nas trzecia osoba w państwie, mimo zarzutów stawianych wobec niej, chroni się za immunitetem. Człowiek honoru zrezygnowałby z immunitetu i stawił czoło ewentualnym zarzutom.

Powracam znów do przeszłości – będąc studentką usłyszałam od pewnej pani te słowa: ,,patrzę czasem na twarze myślą nie zmącone”.

Wydaje mi się, że takie twarze mają politycy, którzy nie rozumieją obecnej, skomplikowanej sytuacji.

Anna Domagalska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

Na PUE ZUS sprawdzisz stan swojego konta emerytalnego

Następny

Tuchorzacy w Pradze

Ostatnie z