Recenzja członków DKK „Pod słońcem” Julii Fiedorczuk oraz cytat w ramach akcji Dyskusyjnych Klubów Książki „Cytaty w sieci”

6 mins read

Członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki, który działa przy Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Wolsztyn pomimo obecnych utrudnień nieprzerwanie dzielą się pasją czytania książek. Przy okazji wizyty w bibliotece wypożyczają bieżącą lekturę klubową i opowiadają o swoich wrażeniach związanych z przeczytanymi książkami. Także pomiędzy sobą, chociażby telefonicznie, szukają kontaktu z drugim czytelnikiem i czują potrzebę rozmowy o lekturach, wymiany myśli. W ostatnim miesiącu klubowicze spróbowali jeszcze innego sposobu wyrażania swoich przemyśleń i dzielenia się nimi. Tym razem, wraz z przeczytaną lekturą do biblioteki trafiły kartki z krótkimi pisemnymi recenzjami. Oceny czytelników nie były długie, ale za to bardzo treściwe.

Ostatnią przeczytaną lekturą była książka Julii Fiedorczuk „Pod słońcem”. Autorka, znana głównie z poezji czy opowiadań, tym razem zaprezentowała poruszającą powieść. Z rozmów z czytelnikami oraz z ich spisanych słów wynika, że to „pełna wielu trafnych spostrzeżeń, intrygująca opowieść o życiu”. „Pod słońcem” to opowiedziane rodzinne losy bohaterów, wrośnięte w historię i miejsce, w którym przyszło żyć, nierozerwalne z cyklem natury. Akcja dzieje się na Podlasiu, głównie w latach powojennych. Są to opowieści z pogranicza jawy i snu. Autorka posługuje się plastycznym, poetyckim językiem, pełnym ciekawych porównań czy odniesień.

Czytelnikom klubu książka kojarzyła się z ich rodzinnymi historiami, albo ludźmi, których znali. W recenzjach pojawiały się sylwetki zapamiętanych nauczycieli, którzy nie tylko uczyli przedmiotu, ale po prostu dawali przykład dobrego życia, czy uwrażliwiali na przyrodę. Lektura kojarzyła się także z „Doliną Issy” Czesława Miłosza ze względu na „organiczny związek człowieka – jego przemijania – ze zmianami pór roku” a także na powtarzalność, pewne doświadczenia. Nieuchronne sytuacje życiowe w kolejnych pokoleniach, na przykład wojny.

Bohater, którego losy poruszyły czytających najbardziej to Misza – człowiek pełen pasji, wielu talentów, „tak zwany porządny człowiek, ale z pewnym zastrzeżeniem (romans)”. Czytelnicy zwracali uwagę na jego szerokie zainteresowania i wrażliwość na piękno ludzi. Wybijającą się postacią był też Franciszek – „nauczyciel z dawnych lat” „nauczyciel, który potrafił zainteresować, nauczać i wychowywać, ale przede wszystkim być przykładem przyzwoitego człowieka”. Także Piotr – ojciec Miszy zapadł klubowiczom w pamięć, ze względu na swoją ideowość, pasję skomplikowane losy oraz wolę życia. Pojawiła się także opinia, że bardziej niż bohaterowie powieści na pierwszy plan wysuwał się narrator, „taki czuły narrator, o którym mówiła nasza współczesna noblistka”.

Jeśli chodzi o to, co czytelnicy powiedzieliby bliskiej osobie o tej książce to pojawiła się polemika. Z jednej strony pojawiły się głosy, że to nie jest książka dla początkującego czytelnika. Z drugiego punktu widzenia czytelnicy bardzo chwalili i polecali książkę. Według nich jest to lektura „łatwa, przystępna w formie, bogata w treści, skłaniająca do przemyśleń nad własnym życiem”. „Trochę filozofii, trochę psychologii… po prostu ciekawa lektura”. „Jest to książka napisana językiem przystępnym, a jednocześnie językiem, który zaskoczył mnie pozytywnie”.

Cytat:

„Bóg wlewa życie do formy, w ten sposób powstaje dusza. To forma jak do ciasta, tylko giętka. Rozciągalna. To, co w środku, jest głodne. Rusza się, grubnie albo wątleje, czegoś szuka, ciągle czegoś chce. I forma razem z tym się rusza. Grubnie albo wątleje. Dlatego kiedy człowiek albo coś innego umiera, zwraca Bogu trochę inną formę – to jego dusza tak ją odkształciła. Więc jak ktoś inny tę formę następnie dostaje, to jakby dostał cudzy głód”.

Julia Fiedorczuk, „Pod słońcem”, Wydawnictwo Literackie, Kraków, 2020, s. 201

Książkę poleca Dyskusyjny Klub Książki w Wolsztynie

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

Matury w liceum

Następny

Powstaną mieszkania na wynajem o umiarkowanym czynszu…

Ostatnie z

Laureaci „Okulinki”

W Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Wolsztyn im. St. Platera odbyło się rozstrzygnięcie Konkursu „Okulinka”. Organizatorami

0 0.00