Leczeni nie tylko z powodu Covid-u 19

7 mins read

Lek. med. Marcin Śron od 2015 roku pełni funkcję kierownika koordynatora Oddziału Wewnętrznego w wolsztyńskim szpitalu.

Panie doktorze, wiele osób narzeka na funkcjonowanie służby zdrowia, szczególnie teraz w okresie pandemii. Tymczasem mamy sygnały bardzo pozytywne. Moja znajoma była niedawno leczona w prowadzonym przez pana oddziale. Chwaliła opiekę, troskę o pacjenta i skuteczność leczenia.

– Bardzo cieszą takie opinie, są mobilizujące do pracy dla całego zespołu, który wspólnie ponosi odpowiedzialność za całościową opiekę nad pacjentem. W czasach, gdy dużo łatwiej jest narzekać i krytykować, miłe słowa i pochwały są prawdziwym podziękowaniem za trudna i odpowiedzialną  pracę w szpitalu.

 Ilu pacjentów w tym roku leczyło się na Oddziale Wewnętrznym i z jakimi objawami najczęściej tu trafiali i trafiają?

– Rok 2021 oraz poprzedni 2020 są latami innymi niż wszystkie poprzednie. Tak, jak zmieniło się nasze całe życie, tak też zmienił się profil pacjentów. W 2020 hospitalizowane było 1146 chorych a w roku obecnym 523. Dotychczas najczęściej na oddziale wewnętrznym przebywali chorzy z chorobami układu sercowo-naczyniowego (nadciśnienie tętnicze, choroba niedokrwienna serca, niewydolność serca, udar mózgu) schorzeń układu oddechowego (przewlekła obturacyjna choroba płuc, astma oskrzelowa), oraz endokrynologicznych (zaburzenia funkcji tarczycy, cukrzyca). Tak obecnie do tej grupy chorych dołączyły śródmiąższowe zapalenia płuc z włóknieniem w przebiegu choroby Covid 19.

Pojawiają się opinie, że tak duża liczba zgonów w Polsce świadczy o niewydolności systemu lecznictwa.

– Duża liczba zgonów świadczy o znacznym przeciążeniu systemu, wynikającego zarówno przez pandemię, jak i niewydolności systemu ochrony zdrowia, który zaniedbywany był przez wiele lat oraz słabego zdrowia wielu Polaków. Niewydolności, pojmowanej jako niedostateczne finansowanie, a tym samym niewydolność kadrową i infrastrukturalną. Na szczęście daleko nam od dramatycznych doniesień z USA, Brazylii a obecnie z Indii.

Lokalnie w Wolsztynie budowa SOR-u oddanego na kilka miesięcy przed rozpoczęciem pandemii znacznie ułatwiła kompleksową opiekę nad pacjentami, a otwarcie dodatkowego oddziału Covid w nieużytkowanym piętrze szpitala, nie uszczupliło zasobów łóżkowych Oddziału Chorób Wewnętrznych, tak jak to miało miejsce w okolicznych powiatach. Niestety znacznie, obciążyło to personel medyczny ze względu na konieczność zabezpieczenia  dodatkowego oddziału.

Od dawna wiadomo, że w Polsce brakuje lekarzy i pielęgniarek, mimo że zwiększono liczbę przyjęć na studia medyczne. A na efekty trzeba poczekać jeszcze kilka lat.

Czy na Oddziale Wewnętrznym pracuje wystarczająca liczba lekarzy i pielęgniarek?

– Niedobory kadry lekarskiej i pielęgniarskiej są powszechne. Obecnie na Oddziale Chorób Wewnętrznych pracuje o 5 pielęgniarek mniej niż w latach poprzednich. Przeciążenie pracą, zmęczenie powoduje zespół wypalenia zawodowego. Sytuacja kadry lekarskiej jest też dość trudna. Radzimy sobie, ale tylko dzięki pomocy zewnętrznych lekarzy przyjeżdżających na dyżury. Niestety, otwarcie dodatkowych oddziałów Covid w Wielkopolsce spowodowało braki lekarzy przyjeżdżających na dyżury a tym samym zwiększanie wymiaru pracy osób zatrudnionych na stałe.

Diagnostyka jest najważniejsza. Czy Oddział Wewnętrzny dysponuje sprzętem medycznym, który ułatwia lekarzowi właściwe i szybkie stawianie diagnoz?

– Oddział Chorób Wewnętrznych dysponuje sprzętem, który umożliwia diagnostykę, natomiast szybki postęp i rozwój wielu dziedzin, zarówno medycyny, jak i techniki sprawia, że sprzęt szybko sprawia wrażenie przestarzałego. To  tak jak 5-letni komputer czy telefon komórkowy będzie działał, ale będzie też  ograniczał użytkownika. Na szczęście, najważniejsi są ludzie i ich umiejętności oraz zdolność do radzenia sobie w sytuacjach, gdy posiadane zasoby sprzętowe ograniczałyby nasze możliwości diagnostyczne. Obecnie będziemy wnioskowali o  zmianę  aparatu ultrasonograficznego na nowszy model.

Jakie zmiany zaszły w ciągu dziesięciu lat, od kiedy pracuje pan w Oddziale Wewnętrznym?

– Niestety oddział wygląda tak jak przed 10 laty, nie możemy doczekać sie remontu… od wielu lat. Otrzymaliśmy nowe pompy infuzyjne, aparaty do wysokoprzepływowej terapii tlenowej oraz wspaniałe łóżka na salę intensywnego nadzoru (od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy). Jesteśmy szpitalem akredytowanym przez CMJ, czyli na różnych płaszczyznach funkcjonowania osiągnęliśmy poziom, który pozwolił nam uzyskać certyfikat.

Duże zmiany zaszły w sposobie funkcjonowania oddziału, szczególnie w sposobie komunikacji pomiędzy poszczególnymi grupami terapeutycznymi (lekarzami, pielęgniarkami, personelem pomocniczym), prowadzenia dokumentacji. Inaczej radzimy sobie z różnymi nieprawidłowościami, każda sytuacja jest analizowana a wyciągnięte wnioski służą do poprawy warunków i bezpieczeństwa zarówno pacjentów jak i pracowników. 

Dziękuję za rozmowę i życzę, by oddział doczekał się kiedyś remontu. 

Anna Domagalska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

Pożegnanie pani Marii Markowskiej

Następny

Oferta pracy

Ostatnie z

0 0.00