Spotkanie nad Niemnem

3 mins read

W dniach 26 czerwca – 2 lipca 2019 roku grupa sympatyków Kresów Rzeczypospolitej z ziemi wolsztyńskiej wybrała się w kolejną podróż przez północno-wschodnią Białoruś. Relację z podróży publikowaliśmy w numerze „GW” nr 13/2019.
Nad Niemnem spotkali aktorów, którzy zagrali główne role w filmie powstałym w 1985 roku na podstawie powieści Elizy Orzeszkowej „Nad Niemnem” w reżyserii Zbigniewa Kuźmińskiego – Iwonę Pawlak (wystąpiła w roli Justyny Orzelskiej), Adama Marjańskiego (w roli Jana Bohatyrowicza) oraz Renatę Kretównę-Strobel (Marynię Kirłową).

Aktorzy grający w filmie po ponad 30 latach postanowili zobaczyć jak naprawdę wyglądają Bohatyrowicze, gdzie znajduje się symboliczny grób Jana i Cecylii oraz Miniewicze z autentyczną mogiłą powstańców styczniowych opisywaną przez Elizę Orzeszkową.
W książce Roberta Pawłowskiego pt. „Niemy Niemen” opublikowany jest wywiad z aktorką (grającą w filmie) Renatą Kretówną. Poniżej publikujemy jej fragment.
Niedawno miała Pani okazję zobaczyć prawdziwe zakątki nadniemieńskie. Jakie wrażenie wywarła na Pani ta podróż?
Gdy dostałam propozycję wyjazdu na Białoruś, to nawet przez moment nie zastanawiałam się, czy warto, czy też nie. Zdawałam sobie sprawę, że będziemy wyjeżdżać ze strefy i to na Wschód. Przejścię przez granicy nie należało do łatwych, aczkolwiek przy tym, co zobaczyłam i przeżyłam, nie miało to żadnego znaczenia. Polesia czar – uczył mnie tej piosenki mój tato. Gdy usłyszałam ją w grodzieńskiej katedrze, nie potrafiłam zahamować łez. Wyprawa do nadniemieńskiej krainy to była niezwykła podróż, szczególnie dla nas aktorów i twórców filmu „Nad Niemnem”. Tym bardziej to był nasz pierwszy kontakt z tymi ludźmi i z Niemnem. Uwielbiam być zaskakiwana pozytywnie przez życie i nie jestem zapewne odosobniona w tej kwestii. Są to bowiem czasami piękne i niezapomniane chwile. Taką właśnie sytuację przeżyliśmy w Miniewiczach. Gdy spacerowaliśmy ścieżkami Elizy Orzeszkowej, spotkaliśmy tam grupę turystów z Wielkopolski. Ich zdziwienie, spontaniczna i niezwykle ciepła reakcja pozostaną w mojej pamięci do końca życia. Przy takim ekspresyjnym kontakcie z widzem aktor naprawdę może zrozumieć sens swojej pracy. Niezwykle wdzięczna jestem im za to.

Małgorzata Buda

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

Następny

Paczka z Rusiborza – twój smak dzieciństwa

Ostatnie z

Laureaci „Okulinki”

W Bibliotece Publicznej Miasta i Gminy Wolsztyn im. St. Platera odbyło się rozstrzygnięcie Konkursu „Okulinka”. Organizatorami

0 0.00