Realizuje kolejny film

7 mins read

W niedzielę, 28 lutego przed sklepem „Groszek” w Karpicku grupka osób wzbudzała zainteresowanie. Okazało się, że to Jędrek Kocjan, student trzeciego roku Uniwersytetu Łódzkiego realizuje kolejny film.
Jeszcze tak niedawno w Wolsztyńskim Domu Kultury oklaskiwaliśmy jego filmy. Już w pierwszej klasie wolsztyńskiego liceum nagrywał etiudy filmowe. Zadebiutował filmem „A nocą” do muzyki Czajkowskiego.
Przede wszystkim młoda publiczność (i nie tylko) miała okazję zobaczyć takie filmy Jędrka jak „Zatracony”, „Nie uciekaj”, „Mama i tata”.

Nic więc dziwnego, że Jędrek Kocjan po maturze chciał studiować reżyserię. Przyznał, że już trzykrotnie ubiegał się o przyjęcie na ten wydział.

– Nie da się ukryć, że komisja rekrutacyjna na studia reżyserskie wymaga doświadczenia i dojrzałości emocjonalnej.

O ile się nie mylę, kiedyś na ten kierunek dostawały się osoby już po studiach.

– Nie dostałem się na reżyserię, ale podjąłem studia na wydziale filmoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim. To kierunek naukowy polegający nie na tworzeniu filmów, ale na nauce o nich. W tej chwili piszę pracę licencjacką o twórczości Quentina Dupieux, którego filmami jestem zafascynowany. W Polsce jest mało znany, ale bardzo interesujący. Obejrzałem wszystkie jego filmy. Nie mam jednego ulubionego reżysera, ale kilku, będących dla mnie wzorem.

Nie rezygnujesz z bycia reżyserem.

– Przygotowuję się na najbliższą rekrutację do szkoły filmowej.

Jakie zmiany poczyniłeś w koncepcji nagrywania obecnego filmu.

– W liceum tworzyłem głównie dłuższe filmy. Zorientowałem się, że nagrywanie dłuższych filmów amatorskich nie ma sensu. Lepiej skupić się na krótszych formach, które będą treściwe i możliwie dopracowane.

Czy taki będzie ten film, który realizowałeś w Karpicku i w Wolsztynie?

– „Piwo dla dziadka”, bo taki jest tytuł wspomnianego filmu, będzie ośmiominutową surrealistyczną czarną komedią.

Sam tytuł filmu wskazuje, dlaczego akcja dzieje się w sklepie i nie tylko. Czy tak jak w poprzednich filmach, wystąpią w nich wolsztynianie?

– Nie tylko. Główną rolę zagra Franek Nowiński, aktor bydgoskiego teatru. Rolę dziadka gra Zdzisław Barski a w drugoplanowej roli wystąpił Janusz Mrozkowiak i statyści z Wolsztyna. Marzena Guzior-Piosik z Siedlca wystąpiła w roli głównej antagonistki, ekspedientki.
Film będzie wspomnieniem mojego dziadka. Tworzenie filmu jak najbardziej profesjonalnego wymaga dużej liczby osób przy jego realizacji. Ten film nagrywaliśmy przez trzy dni po 11-12 godzin dziennie. Wszystko poszło pomyślnie dzięki wspaniałej ekipie, która przyjechała do Wolsztyna, by mi pomóc. Wśród nich dużą rolę odegrał operator Szymon Wybraniec z Katowic, jak również dwaj dźwiękowcy – Milan Rabij oraz Bartosz Kowalski z Katowic, a także moi przyjaciele z Łodzi – Maciej Cholewiński (gafer) i Julia Skrzypkowska (sekretarka planu) oraz Weronika Andrzejak (makijażystka) i Wiktoria Stachowiak (dyżurna planu) z Wolsztyna .
Realizuję swoją pasję dzięki pomocy ogromu życzliwych ludzi – oczywiście wspomnianej ekipy, ale również mojej rodziny, przyjaciół, osób znajomych i nieznajomych, które użyczyły mi sprzętu filmowego, rekwizytów, lokacji itd.
Spotkaliśmy się w Wolsztynie z wielką uprzejmością ze strony wszystkich mieszkańców, z którymi mieliśmy do czynienia.

Przez trzy dni pracowało nad filmem wiele osób. Trzeba było im zapewnić wikt i nocleg.

– Zadbali o to moi rodzice, którzy zawsze pomagają mi na wszystkie możliwe sposoby. Wszyscy członkowie ekipy nocowali w naszym domu. Konieczne wydatki związane z dojazdami czy płatnym wypożyczeniem sprzętu opłaciłem dzięki stypendium naukowemu, jakie otrzymuję od Uniwersytetu Łódzkiego. Wspominałem już, że wiele godzin spędziliśmy przy realizacji filmu. Byłoby nam dużo łatwiej, gdyby więcej osób mogło być zaangażowanych w jego realizację. Przydałoby się też mieć więcej czasu na okres zdjęciowy. Niestety, w warunkach niemal zero budżetowych (jak na filmowe standardy), trudno jest zorganizować większą ekipę i więcej dni zdjęciowych.

Rodzice zawsze akceptowali twoje marzenia. O tym wspominałeś ze sceny Wolsztyńskiego Domu Kultury. Kiedy ten film będzie montowany?

– Film gotowy będzie za dwa miesiące. Trzeba będzie zmontować obraz i dźwięk, zrobić korekcję kolorów i opracować muzykę do filmu.

Ten film będzie pewnie częścią teczki prac do rekrutacji na studia reżyserskie.

– Z pewnością tak, z taką myślą tworzyłem cały projekt. Film zostanie również rozesłany na festiwale filmowe. Do teczki zaś, oprócz filmu, załączone będą moje prace pisemne i fotografie.

Marzenia się spełniają. Wierzę, że uda się tobie studiować na wymarzonych studiach.

Anna Domagalska

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

Nr 5(665), 12-26 marca 2021

Następny

Próbne matury

Ostatnie z

Zawody latawcowe

Dziś, w niedzielę, na lądowisku w Powodowie odbyły się zawody latawcowe.

Piękna jest Polska

O tym, że Polska jest piękna nie trzeba przekonywać. Skończyło się lato, zostały wspomnienia z krajowych

0 0.00