Odstawić od ucha…

5 mins read

Ludzie, jak ten czas leci. Ledwo były święta, Sylwester, a tu już połowa stycznia. Na dworze, gdy to piszę, zrobiło się biało. Dziadek przy komputerze w Internecie siedzi i ino za głowę się chwyta. Jakie tam niektórzy bzdury piszą. Ja też to wiem, ale dziadkowi nie chcę psuć humoru tym, co ja tam czytam.
No bo, jak chcę wiedzieć, jakimi głupotami ludzie się zajmują i karmią na tych swoich forach społecznościowych i dlatego na nie wchodzę.
Kiedyś jak byłam mała i się z koleżankami psociłam na podwórku, to taki jeden starszy gościu krzyczał – fora ze dwora.
Najlepsze są te zachęty do czytania. Kiedyś napisali o córce jednego ważnego gościa, że jest taka szczęśliwa. Pokazywali ją z mężem – ładna para. Otworzyłam te fora, by przeczytać, czy tak rzeczywiście jest. A tu wiadomość, że szczęście dał im piesek.
A ja myślałam, że spodziewają się dziecka.


Potem znowu napisali i my to czytali, że piosenkarka szaleje z rozpaczy. Jak te fora otworzyłam, to głupoty same były. Pomyślałam, że ci, co to piszą nie wiedzą nic o rozpaczy.
I wiara te głupoty czyta, bo przecie nie wiadomo jak jest naprawdę.
Po tych głupich wpisach w Internecie przekonałam się o głupocie niektórych polityków. Gdzie oni się uczyli? Często dziadek tak o niektórych mówi – sam nie ma wyższego wykształcenia, ino zawodówkę, ale myśli i uważa, że myślenie jest dziś w cenie. Zaznacza, że ludzie mówią to, co w telewizorze.
A tak gada, bo rozmawia przez komórki ze znajomymi. Unika polityki, bo mają inne poglądy. Ale jak ino zboczy, to oni powtarzają, co usłyszeli, gdy na fotelu przed telewizorem siedzieli. Nie mają swojego zdania.
Śmiał się, bo jeden i drugi do ucha to samo powtarzali. Już dziadkowi mówiłam, że może te nasze telefony komórkowe im te myślenie zablokowali. Dziadek przyznał mi rację.
Czasem ci, co mają wypasione komórki w kieszeni, czy w samochodzie, a czasami są wykształceni, gadają jakby nie myśleli.


Babcia wie swoje. Ona często wspomina te komórki, co za blokami na osiedlu w Wolsztynie ludzie mieli i tam chowali kury i świnie. Jak weszły komórki do dzwonienia, to zaraz widziała te z osiedla. Ale może te telefony komórkowe tak nazwali, żeby one te nasze komórki w głowie poprzestawiały i myślenia oduczyły?
Więc wiara, do ucha komórek nie przystawiajcie, ino na odległość przez nie rozmawiajcie.
Już bym te bazgroły skończyła, ale jak się dowiedziałam, że w Hiszpanii wiara ze śniegiem walczy i nie może wyjść z domu, bo ulice zasypane, a nawet autostradami jeździć nie może, to mi się ich żal zrobiło. I wcale takiej zimy u nas nie chcę, choć zapowiadają, że też mrozy będą.
Za to w Grecji 31 stopni ciepła i wiara się kąpie w morzu.
Myślę, że coś się nie tylko w naszych głowach porobiło, ale coś z pogodą jest nie tak.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.


Wasza Klekociara

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Poprzedni

Bez osłonek

Następny

Wielkopolskie pociągi pancerne

Ostatnie z

Skopana impreza

Tak organizatorzy nazwali przygotowane z wielkim rozmachem wykopki  ziemniaków w Kluczewie. W niedzielę , 26 września na

Zawody latawcowe

Dziś, w niedzielę, na lądowisku w Powodowie odbyły się zawody latawcowe.

Piękna jest Polska

O tym, że Polska jest piękna nie trzeba przekonywać. Skończyło się lato, zostały wspomnienia z krajowych

0 0.00